Do końca lipca migrantów było mniej niż 200. W sierpniu już 500, we wrześniu 2 tys. i tyle samo pojawiło się w pierwszej połowie października. Liczba osób bez odpowiednich dokumentów i wjeżdżających do Niemiec z Polski radykalnie rośnie. Są to ludzie, którzy nie traktują Polski jako kraju docelowego. Mimo zapewnień polityków i Straży Granicznej o tym, że sytuacja na granicy jest pod kontrolą, liczby świadczą o czymś innym. Przedwczoraj Straż Graniczna powstrzymała ponad 600 osób przed nielegalnym przekroczeniem granicy. Jednocześnie próbowało ją sforsować 200 osób naraz. Do pomocy Straży Granicznej na wschodniej granicy Polski oddelegowano już prawie 6 tys. żołnierzy operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej.
Reklama

Szef niemieckiego MSW zaproponuje specjalne środki

Dzisiaj niemiecki minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer na posiedzeniu rządu ma zaproponować środki, którymi można wzmocnić wschodnią granicę Republiki Federalnej. Ma to miejsce po tym, jak Heiko Teggatz, szef jednego z policyjnych związków, zaproponował, by przywrócić tymczasową kontrolę na granicach. Takie środki zastosowano m.in. podczas pandemii. Jednak przeciwny takim rozwiązaniom są inni policyjni związkowcy.