Komendant policji złożył taki wniosek po publikacji prasowej dotyczącej powszechnego korzystania przez służby bezpieczeństwa z kontrowersyjnego oprogramowania bez nakazu sądu. W poniedziałek izraelski dziennik "Calcalist" przekazał, że policja korzystała z oprogramowania szpiegującego, by inwigilować syna byłego premiera Izraela Benjamina Netanjahu - Awnera oraz współpracowników byłego szefa rządu.
Jak zauważa agencja AP, w ostatnich dniach izraelskie media informowały, że w związku z procesem Netanjahu o korupcję, był on inwigilowany takim oprogramowaniem. "Calcalist" twierdzi, że wśród podsłuchiwanych byli wpływowi ludzie, w tym byli dyrektorzy gabinetu różnych ministrów, burmistrzowie, przedsiębiorcy i organizatorzy protestów.
Benjamin Netanjahu oskarżony jest m.in. o oszustwa i trzykrotne przyjęcie łapówki. Były szef rządu od dłuższego czasu zarzucał służbom inwigilację, a oburzenia w sprawie nie kryli nawet polityczni oponenci byłego premiera - zauważa Associated Press.
Chodzi o Pegasusa?
Izraelskie władze nie sprecyzowały z jakiego oprogramowania szpiegującego korzystano przy inwigilacji. Tymczasem "Calcalist" twierdzi, że w niektórych przypadkach dotyczących podsłuchów wykorzystywano oprogramowanie firmy NSO i jej flagowy produkt o nazwie Pegasus.
Firma twierdzi, że wszystkie sprzedane subskrypcje na korzystanie z Pegasusa były zaakceptowane przez ministerstwo obrony Izraela, a jej technologia używana jest jedynie przez rządy, by walczyć z przestępczością i terroryzmem.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.