Szef ukraińskiego MSZ odwiedził w niedzielę Muzeum Powstania Warszawskiego.

Reklama

Jestem przekonany, że przesłanie tego muzeum jest takie, że nie da się wygrać ze złem bez poświęceń, ale dobro zawsze zwycięży. Płaci się za to cenę, ale dobro zawsze zwycięży - mówił dziennikarzom Kułeba.

Ocenił, że przesłanie to ma także zastosowanie do sytuacji w Ukrainie. Zło jest fizycznie od nas silniejsze, ale prawda jest po naszej stronie i nie mam cienia wątpliwości, że Ukraina zatriumfuje - dodał.

Zapowiedział, że w niedzielę będzie także na warszawskich Powązkach, gdzie przy pomniku Gloria Victis odda hołd żołnierzom walczącym w powstaniu warszawskim. To wyraz naszego szacunku dla narodu polskiego - powiedział Kułeba, dodając, że jest pod ogromnym wrażeniem pomocy, jakiej Polacy udzielają Ukraińcom.

Reklama

Masakra w Buczy

Na briefingu prasowym szef MSZ Ukrainy mówił także o dokonanych przez Rosjan mordach na ukraińskiej ludności cywilnej, m.in. w Buczy.

Masakra w Buczy to straszne okrucieństwo, najgorsze okrucieństwo, jakie widział XXI wiek - powiedział Kułeba, zwracając uwagę, że rosyjska armia popełnia zbrodnie na cywilach także w innych miastach i wioskach w obwodzie kijowskim.

To, co miało miejsce w Buczy i w innych miastach i wioskach pokazuje nam, że Rosja jest gorsza niż ISIS, jeśli chodzi o skalę, bezwzględność i okrucieństwo zbrodni, jakiej się dopuszcza. Będziemy zbierać dowody, będziemy współpracować ze wszystkimi odpowiednimi organizacjami międzynarodowymi po to, żeby zidentyfikować i ukarać sprawców tej zbrodni - powiedział szef ukraińskiego MSZ.

Spotkanie Zełenskiego z Putinem?

Pytany, o prawdopodobieństwo spotkania prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, Kułeba powiedział, że wciąż trwają prace nad możliwością takiego spotkania. "Jesteśmy gotowi do spotkania, pomimo wszystkich okrutnych zbrodni, które Rosja popełniła" - oświadczył.

W niedzielę ukraińskie władze i dziennikarze opublikowali wstrząsające zdjęcia i nagrania z przedmieść Kijowa, z których wyparto rosyjskie wojska. Na filmach widać olbrzymie zniszczenia i liczne ciała ofiar, leżące na ulicach bez broni i w cywilnych ubraniach.