"Zaledwie po tygodniu od opublikowania wyników badania opinia publiczna przeszła nad nimi do porządku dziennego. Bez debaty, a nawet bez pomysłu, jak na stałe zjawisku antysemityzmu przeciwdziałać" – podkreśla "Die Welt".

Reklama

Wzrost antysemityzmu w Niemczech

Badanie, przeprowadzone przez Instytutu Opinii Publicznej Allensbach na zlecenie American Jewish Committee (AJC) wykazało, że blisko 22 proc. populacji Niemiec podziela poglądy antysemickie. Najwyższy wskaźnik antysemityzmu cechował ankietowanych muzułmanów (prawie 46 proc.). Dodatkowo zauważono prawidłowość, że muzułmanie bardziej religijni (regularnie uczęszczający do meczetu), zgadzają się z antysemickimi wypowiedziami znacznie częściej niż ci, którzy zadeklarowali udział w modlitwach okazjonalnie lub nigdy.

Jeśli chodzi o partie polityczne, to najwyższy wskaźnik poglądów antysemickich cechuje zwolenników skrajnie prawicowej AfD (Alternative fuer Deutschland).

Reklama

"Każda z tych informacji sama w sobie powinna stać się przyczynkiem do szczegółowej debaty w Bundestagu, działań ze strony rządu czy federalnego ministra spraw wewnętrznych, a także wypowiedzi przedstawicieli islamu. Ciekawe byłyby też komentarze posłów AfD w sejmowej debacie, odnoszące się do tych danych. Jednak nic z tego" – zauważa "Die Welt" i przypomina, że także wymiar sprawiedliwości nie poradził sobie z problemem muzułmańskiej nienawiści do Żydów, co widać było na przykładzie antysemickich zamieszek w maju 2021 roku, w czasie nasilenia konfliktu izraelsko-palestyńskiego. "Oprócz pojedynczych, surowo ukaranych przypadków, liczne dochodzenia zostały umorzone lub ukarane absurdalnie niskimi karami" – podkreśla „Welt”.

"Sygnał wysyłany przez to zbiorowe wzruszenie ramion jest druzgocący: antysemityzm jest mocno zakorzeniony w codziennym życiu kraju. Politycy i wymiar sprawiedliwości nie podejmują starań, aby skutecznie temu przeciwdziałać" – podsumowuje "Die Welt".