Skazani to dwaj Brytyjczycy Shaun Pinner i Aiden Aslin oraz obywatel Maroka Brahim Saadoun.
O rozpoczęciu "procesu" prorosyjscy bojownicy z Donbasu powiadomili 7 czerwca.
"Dokładamy starań, by ich uwolnić"
- - oznajmił rzecznik MSZ w Kijowie Ołeh Nikołenko. Podkreślił, że wszyscy cudzoziemcy walczący na Ukrainie w szeregach Sił Zbrojnych Ukrainy są ukraińskimi wojskowymi.
- - zaznaczył rzecznik, cytowany przez portal RBK-Ukraina.
"Proces" nad dwoma obywatelami Wielkiej Brytanii i obywatelem Maroka Nikołenko określił jako "nikczemny". - - dodał.
Ukraińscy żołnierze
28-letni Aiden Aslin i 48-letni Shaun Pinner byli sądzeni w samozwańczej Donieckiej Republice Ludowej (DRL) na wschodzie Ukrainy. Mężczyźni konsekwentnie powtarzali, że służyli w regularnych jednostkach wojskowych w Mariupolu. Powinni być chronieni jako jeńcy wojenni przez Konwencję Genewską. Aslin i Pinner od kilku lat mieszkali na Ukrainie.
Pinner został sfilmowany w kwietniu, mówiąc, że został schwytany podczas obrony Mariupola. Jego rodzina podkreślała wówczas, że Mężczyzna powiedział Sky News kilka miesięcy wcześniej, że po dziewięciu latach służby w armii brytyjskiej odbywa czwartą misję na Ukrainie. Mieszka w kraju od 2018 roku i ma żonę Ukrainkę.
Inny Brytyjczyk, Andrew Hill, został schwytany w obwodzie mikołajowskim pod koniec kwietnia. Jego sytuacja jest niejasna, sam sugerował, że walczył w szeregach Legionu Międzynarodowego, jednostki utworzonej przez władze ukraińskie dla obcokrajowców, chcących wesprzeć walkę z Rosjanami.
Zgodnie z prawem międzynarodowym jest to porwanie; obcokrajowcy są jeńcami, a "sąd" w tzw. DRL nie ma mocy prawnej - podkreślił portal. Pozbawienie życia jeńca stanowi zbrodnię wojenną.