Dziennik Gazeta Prawana logo

Obrońcy Azot jak ci z mariupolskiego Azowstalu. Ostatni punkt oporu w Siewierodoniecku

23 czerwca 2022, 07:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zakłady Azot w Siewierodoniecku
<p>Zakłady Azot w Siewierodoniecku</p>/ShutterStock
Zakłady chemiczne Azot w Siewierodoniecku powstały w czasie zimnej wojny i – podobnie jak Azowstal w Mariupolu - były budowane tak, żeby w przypadku wojny przekształcić je w umocnione pozycje. To kolejny obiekt przemysłowy, który stał się przyczółkiem ukraińskiej obrony. Ludzie ukrywają się tam w schronach zbudowanych dla ochrony przed wyciekiem chemikaliów.

Na terenie zakładów Azot w strefie przemysłowej Siewierodoniecka skupiły się obecnie walki o kontrolę nad tym miastem. Na jego terenie ukrywa się w schronach ponad 500 cywilów – podają władze.„I Azowstal w Mariupolu, i Azot w Siewierodoniecku powstały w ZSRR w czasach zimnej wojny, dlatego też były projektowane tak, by w razie potrzeby, przekształcić je w umocnione pozycje do obrony” – mówił portalowi Suspilne analityk wojskowy Serhij Hrabowski.

 pisała rosyjskojęzyczna redakcja BBC.

Podobnie było w Mariupolu

Tak było m.in. w Mariupolu, gdzie walki trwały od początku wojny do połowy maja, a na ostatnim ich etapie siły ukraińskie tygodniami (kosztem ogromnego poświęcenia i dużych strat) utrzymywały przyczółek w Azowstalu, pomimo zajęcia przez wroga pozostałej części miasta.

Na terenie zakładów znajdują się schrony, jednak jak tłumaczyli przedstawiciele lokalnych walk, siewierodoniecki Azot różni się pod tym względem od Azowstalu.  mówił szef władz obwodowych Serhij Hajdaj.

– wyjaśniał z kolei niedawno szef władz miasta Ołeksandr Striuk.

W zakładach ukrywają się cywile

Azot został uruchomiony w 1951 r. jako kompleks produkcji nawozów mineralnych. Później dobudowano tam produkcję amoniaku, farby, kleju, suchego paliwa, kwasu adypinowego. Zakłady należą do ukraińskiego oligarchy Dmytro Firtasza. Przed rosyjską inwazją zatrudniały ponad osiem tysięcy osób w ponad stutysięcznym Siewierodoniecku. Z informacji władz wynika, że po tygodniach ciężkich walk w mieście, teren zakładów Azot w jego przemysłowej strefie, jest ostatnią częścią miasta, gdzie bronią się siły ukraińskie. Oprócz wojskowych ukrywa się tam 568 cywilów, wśród których jest 38 dzieci - według władz to . Początkowo na terenie miało przebywać ponad tysiąc mieszkańców.

Walki grożą katastrofą ekologiczną

Dowódca ukraińskiego batalionu broniącego Siewierodoniecka Petro Kuzyk powiedział w wywiadzie dla Sky News, że . Ostrzegał, że wybuch „mógłby zniszczyć całe miasto”.

Szef władz obwodowych Serhij Hajdaj powiedział, że miasto było i jest ostrzeliwane oświadczył. twierdzi z kolei BBC. Również Hajdaj przekonuje, że siły obrońców wciąż mają

Rosja chce ominąć forsowanie Dońca

Według amerykańskiego Instytutu Badań nad Wojną (ISW) Rosjanie prawdopodobnie zamierzają przebić się do Lisiczańska na innych odcinkach frontu (od strony Toszkiwki lub na północ od Popasnej) i otoczyć go lub zajść zachodniego brzegu Dońca.

Zastanawiając się nad podobieństwami do sytuacji w Mariupolu, gdzie miasto i siły ukraińskie zostały otoczone, a Rosjanie blokowali je także od strony Morza Azowskiego, BBC wyjaśnia, że rzeka Doniec wciąż umożliwia zorganizowanie przeprawy i zorganizowanie zaopatrzenia.

Siły obrońców w strefie przemysłowej Siewierodoniecka, może wspierać ukraińska artyleria z oddalonego o ok. 10 km Lisiczańska, zaznacza BBC. Ukraińskie władze nie podały liczebności swoich sił, walczących obecnie w Siewierodoniecku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj