Bezprecedensowe zniszczenia wynikają z nakładających się na siebie czynników: złego stanu sieci kanalizacyjnych, słabej implementacji praw dotyczących ochrony środowiska, zabudowań powstających na terenach zalewowych oraz intensywnych opadów deszczu. Eksperci uznali też, że za sytuację częściowo odpowiadają zmiany klimatyczne - wyjaśniła BBC.
Najsilniej dotknięte powodzią są regiony kraju położone w pobliżu uchodzącej do Zatoki Gwinejskiej rzeki Niger. Zniszczenia odnotowano w 31 z 36 stanów Nigerii.
"Powrót do domów będzie trudny"
Szukający schronienia w miejscach użyteczności publicznej mieszkańcy przyznają, że powrót do domów będzie trudny nawet gdy woda ustąpi. Nie będziemy mieli dokąd pójść, nie mamy jedzenia, pieniędzy na cement do odbudowy domu ani środków na wynajęcie nowego" - powiedziała BBC mieszkanka stanu Kogi.
- ostrzegła Cristian Munduate z oddziału Funduszu Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci (UNICEF) w Nigerii. - dodała.
Według danych UNICEF-u "ponad 2,5 mln osób w Nigerii potrzebuje pomocy humanitarnej, a 60 proc. z tej liczby stanowią dzieci".
Organizacje humanitarne zwróciły już uwagę na rosnącą w kraju liczbę zachorowań na cholerę. Sytuacja jest o tyle trudna, że na świecie brakuje szczepionek przeciwko chorobie - zaznacza Światowa Organizacja Zdrowia.