Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosjanie szykują się do kolejnego uderzenia od strony Białorusi? Tak sądzą ukraińskie władze

23 stycznia 2023, 07:11
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Łyman
<p>Łyman, region doniecki</p>/PAP/EPA
Ukraina poważnie obawia się kolejnej rosyjskiej ofensywy mającej na celu dojście do Kijowa albo skierowanej na zachód, by odciąć szlaki dostaw z Zachodu. Stąd częstsze niż zwykle konsultacje z Amerykanami oraz aktywizacja wielu zachodnich państw oferujących Kijowowi dostawy niewysyłanych wcześniej rodzajów uzbrojenia.

W pierwszej połowie stycznia Kijów odwiedził William Burns, dyrektor Centralnej Agencji Wywiadowczej. Fakt wizyty nie został podany do wiadomości publicznej; ujawnił ją w piątek dziennik „The Washington Post”. Jak napisali dziennikarze, urzędnik miał zapoznać prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z planami Kremla na następne miesiące. Po raz ostatni Burns gościł w ukraińskiej stolicy w listopadzie 2022 r. Z kolei jego wizyta z połowy stycznia ubiegłego roku odegrała kluczową rolę w przygotowaniu Ukraińców do ataku Rosji. Jak napisał Chris Whipple w wydanej w ubiegłym tygodniu książce „The Fight of His Life: Inside Joe Biden’s White House” (Walka jego życia. Biały Dom Joego Bidena od środka), szef CIA przedstawił wtedy Zełenskiemu scenariusz dwóch szykowanych zamachów na jego życie, a także dokładny plan inwazji, zawierający m.in. uderzenie na Kijów z terenu Białorusi oraz desant na lotnisko w podstołecznym Hostomlu. Atak został powstrzymany na przedmieściach stolicy, a agresor wycofał się z tych okolic na przełomie marca i kwietnia.

Z kolei w ostatni wtorek w nieujawnionej lokalizacji w południowo-wschodniej Polsce po raz pierwszy od 24 lutego 2022 r. spotkali się osobiście najważniejsi wojskowi Stanów Zjednoczonych i Ukrainy, generałowie Mark Milley i Wałerij Załużny. „Podkreśliłem pilne potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy, których zaspokojenie przyspieszy nasze zwycięstwo” - napisał Ukrainiec na Twitterze po powrocie do kraju. Miesiąc wcześniej, w grudniowej rozmowie z tygodnikiem „The Economist”, gen. Załużny przekonywał, że aby odzyskać tereny utracone po 24 lutego, będzie potrzebował 300 czołgów, 600-700 bojowych wozów piechoty i 500 haubic. Częściowo te potrzeby mają zostać zaspokojone w wyniku uzgodnień, do których doszło na piątkowym spotkaniu sojuszników Ukrainy w Ramstein (więcej w tekście powyżej) oraz w ramach przygotowań do niego. Wzmożenie dyplomatyczno-wojskowe jest tłumaczone na dwa sposoby: optymistyczny i pesymistyczny.

Optymistyczny zakłada, że Ukraina ma szansę przejść do kontrofensywy w obwodzie zaporoskim, co po odbiciu Melitopola i dojścia do Morza Azowskiego przerwałoby ważny szlak rosyjskich dostaw na Krym i przybliżyłoby klęskę Moskwy w całej wojnie. W mniej optymistycznej wersji chodzi o pomoc w powstrzymaniu szykowanej na wiosnę nowej ofensywy Rosji, która przed tym może przeprowadzić kolejną, większą niż jesienią 2022 r. falę mobilizacji. O tym, że Rosjanie mogą spróbować ponownie podejść pod Kijów, mówił także gen. Załużny. Nawet nieznaczne przekroczenie granicy na północy obwodu kijowskiego pozwoliłoby wzmożyć ostrzały rakietowe stolicy. W środowiskach eksperckich mówi się też o możliwości przejścia granicy białorusko-ukraińskiej dalej na zachód, by spróbować odciąć albo przynajmniej zagrozić szlakom zaopatrzeniowym biegnącym z Polski do Galicji i na Wołyń. Coraz gorsze jest też położenie obrońców Bachmutu, utrudnione dodatkowo przejęciem przez Rosjan większości niedalekiego Sołedaru.

- mówił prezydent Andrzej Duda podczas ubiegłotygodniowej wizyty na forum w Davos. O tym, że Rosjanie mogą szykować nowe uderzenie z Białorusi, świadczą informacje o przerzucaniu sprzętu na terytorium naszego wschodniego sąsiada oraz częste spotkania dowódców z obu krajów. Projekt „Biełaruski hajun”, który zbiera dane o ruchach wojsk, podawał w piątek, że zaobserwowano skład z 50 wagonami wypełnionymi sprzętem i żołnierzami. Równolegle do końca stycznia potrwają białorusko-rosyjskie manewry wojskowe. Podobne ćwiczenia, choć na znacznie większą skalę, poprzedziły atak z lutego ubiegłego roku. Z drugiej strony ukraińscy wojskowi przekonują, że na razie nie widzą sygnałów świadczących o formowaniu na Białorusi grup uderzeniowych, a amerykański Institute for the Study of War podał w piątek, że bardziej prawdopodobnym terminem nowego uderzenia z północy jest koniec roku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj