Dziennik Gazeta Prawana logo

Burza po słowach Babisza o Polsce. "Na Kremlu mogą otwierać szampana"

23 stycznia 2023, 09:21
[aktualizacja 23 stycznia 2023, 13:23]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrej Babisz
<p>Andrej Babisz</p>/PAP Archiwalny
Kandydat na prezydenta Czech Andrej Babisz pytany w debacie w niedzielę wieczorem czy w przypadku ataku na Polskę, lub państwa bałtyckie, wysłałby na pomoc czeskich żołnierzy, stwierdził, że z pewnością nie. Jego konkurent emerytowany generał Petr Pavel przypomniał o zobowiązaniu do kolektywnej obrony państw NATO.

Babisz stwierdził, że chce pokoju, a nie wojny. - powiedział Andrej Babisz. Podkreślił, że pytanie rozumie jako czysto hipotetyczne.

Reakcje na ewentualny atak na Polskę

- odpowiedział były szef Komitetu Wojskowego NATO Pavel.

Pytanie o reakcje na ewentualny atak na Polskę lub kraje bałtyckie było częścią dyskusji na temat pomocy dla Ukrainy. Babisz podkreślał, że jest ona koordynowana przez Unię Europejska i NATO, a czeski rząd, pomagając Kijowowi, zapomina o własnych obywatelach. Zarzucił konkurentowi, że chciał posłać na Ukrainę żołnierzy NATO. Pavel kontrargumentował, że chodziło o wsparcie dla misji humanitarnych.

Sprostowanie słów Babisza

Kilka godzin po debacie Andrej Babisz sprostował swoje słowa z wystąpienia telewizyjnego. Babisz na Twitterze napisał, że artykuł piąty traktatu NATO będzie przestrzegany.

"W debacie nie chciałem odpowiadać na hipotetyczne pytanie o atak na Polskę czy kraje bałtyckie. Jestem przekonany, że do tego nie dojdzie i nawet nie chcę o tym myśleć. Obowiązkiem światowych polityków jest zapobieganie wojnie. Jeśli doszłoby do niej, to oczywiście zastosowałbym się do artykułu 5, który nie podlega dyskusji” – napisał Babisz.

Minister obrony Czech Jana Czernochova powiedziała portalowi Seznam Zpravy, że nie potrafi wyjaśnić słów Babisza z debaty. J– stwierdziła.

Głos zabrał również szef czeskiego MSZ. "Jesteśmy nie tylko sąsiadami, lecz również strategicznymi partnerami i Czesi zawsze będą gotowi bronić Polaków" - napisał Jan Lipavsky.

Komentarz Kosiniaka-Kamysza

"Słowa Andreja Babisza, że nie wysłałby Polsce żołnierzy, gdyby została zaatakowana są absurdalne i niebezpieczne. To podważanie zaufania do NATO i wzajemnej współpracy. Na Kremlu mogą otwierać szampana" - ocenił szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Ostra debata przedwyborcza

W ostrej, pełnej wzajemnych zarzutów o kłamstwa debacie, były premier Babisz zdecydował się uczestniczyć w ostatniej chwili. Pytany o powód zmiany decyzji, wskazał na niedzielny udział, obok prezydenta Milosza Zemana i kandydata Pavla, w mszy za ojczyznę w katedrze świętych Wita, Wojciecha i Wacława. Babisz powiedział, że w homilii słyszał o prawdzie, miłości i sprawiedliwości i dlatego zmienił zdanie.

Druga tura wyborów prezydenckich z udziałem Babisza i Pavla odbędzie się w piątek i w sobotę. Dwa ostatnie sondaże renomowanych ośrodków badawczych STEM i Kantar wskazują na wygraną byłego generała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj