Dziennik Gazeta Prawana logo

Antywojenny rysunek. Rosja żąda dodatkowych kar dla Aleksieja Moskalowa

23 kwietnia 2023, 17:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rosyjski sąd
Rosyjski sąd/Shutterstock
Rosyjska prokuratura żąda dodatkowych kar dla Aleksieja Moskalowa, skazanego za antywojenny rysunek swej córki - podał w niedzielę portal OWD-Info. Nadal nie wiadomo, gdzie znajduje się mężczyzna; obrońcy informują, że w sprawie pojawił się nowy, nieznany im adwokat, który twierdzi, że reprezentuje Moskalowa, jednocześnie uznaje jego winę.

Obrońca Moskalowa Władimir Bilijenko powiedział dziennikarzom, że prokuratura zażądała, by do wyroku dwóch lat pozbawienia wolności dodać trzyletni zakaz używania internetu.

W sprawie karnej pojawił się nowy adwokat - Rostisław Kulikow z Kaliningradu. Powiedział on Bilijence, że działa na mocy umowy z pewną osobą, ale odmówił podania jej nazwiska. Kulikow złożył apelację od wyroku dla Moskalowa, w której zgodził się z opinią sądu, że jego klient jest winny. Przy tym, proponuje on, by wyrok zmienić na wymiar kary inny niż pozbawienie wolności.

Jak informuje ODW-Info, Kulikow powiedział Bilijence, że nie zna miejsca pobytu Moskalowa.

Dotychczasowi adwokaci Moskalowa, którego sprawa wywołała rozgłos w Rosji, wciąż nie wiedzą, co dzieje się z ich klientem. Kontakt z nim urwał się 30 marca, gdy Moskalow po ucieczce z Rosji został - jak się wydaje - zatrzymany w Mińsku na Białorusi. Mężczyzna wyjechał z kraju przed ogłoszeniem wyroku; udało mu się zbiec z aresztu domowego.

13 kwietnia media państwowe w Rosji ogłosiły, że władze Białorusi dokonały ekstradycji Moskalowa. Adwokaci nie dostali jednak żadnych dokumentów świadczących o tym, iż faktycznie tak się stało.

Córka Moskalowa, 13-letnia Masza, namalowała w szkole na początku marca antywojenny plakat z napisami "Nie dla wojny" i "Chwała Ukrainie". Szkoła wezwała policję, która przyjechała następnego dnia po dziewczynkę i jej ojca. Masza trafiła do ośrodka opiekuńczego, później przekazano ją matce. Aleksiej Moskalow został oskarżony o "dyskredytację armii"; na jego procesie nauczycielki ze szkoły składały zeznania na temat jego komentarzy w mediach społecznościowych. Został skazany na dwa lata więzienia; uciekł z kraju dzień przed ogłoszeniem wyroku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Weronika Papiernik
oprac. Weronika Papiernik

Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.

W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo. 

 W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz historyczny dla znawców. Pytamy o daty i rewolucje. Zdobędziesz 8/10, a uznamy cię za eksperta »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj