Ten akt prawny dotyczy również okupowanych terytoriów Ukrainy.
Dekret od 31 maja
Dekret podpisany przez premiera Rosji Michaiła Miszustina wszedł w życie 31 maja. Zgodnie z nim "do 1 stycznia 2028 roku nie prowadzi się technicznego dochodzenia w sprawie wypadków w niebezpiecznych obiektach produkcyjnych oraz awarii budowli hydrotechnicznych, powstałych w wyniku działań wojennych, sabotażu i aktów terrorystycznych” - podaje portal.
Dokument stwierdza również, że do marca 2024 roku na terenie ukraińskich obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego niektóre elementy ustaw "O bezpieczeństwie konstrukcji hydrotechnicznych" i "O bezpieczeństwie niebezpiecznych obiektów produkcyjnych" nie będą stosowane.
"Z wyprzedzeniem"
Portal, powołując się na szefa rosyjskiego oddziału Transparency International (TI) zauważa, że dekret mógł zostać wprowadzony z wyprzedzeniem przed zniszczeniem tamy i elektrowni wodnej w Nowej Kachowce.
"Najwyraźniej wiedzieli, że taki sabotaż będzie miał miejsce, więc z wyprzedzeniem dostosowali stan prawny, by nie pojawiły się żadne niewygodne pytania" - powiedział Ilja Szumanow, dyrektor rosyjskiego TI. "Prawo zostało przyjęte na czas, aby zdjąć odpowiedzialność z ludzi podejmujących decyzje zarządcze. Każdy wypadek spowodowany przez człowieka i zaniechanie dochodzenia przez urzędników są zagrożone odpowiedzialnością karną" - podkreśla Szumanow.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.