Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa Kachowka. "Daily Telegraph": Putin idzie śladami Stalina

7 czerwca 2023, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Władimir Putin
Władimir Putin/shutterstock
Niszcząc tamę w Kachowce, rosyjski prezydent Władimir Putin idzie śladem Józefa Stalina - zauważa w środę brytyjski dziennik "Daily Telegraph", przypominając o wysadzeniu przez oddziały NKWD podczas II wojny światowej innej tamy na Ukrainie, w Zaporożu.

"Niestety, celowe wyburzanie zapór podczas wojny nie jest rzadkością; to nie pierwszy raz, kiedy Ukraina ucierpiała w tak niszczycielski sposób. Decyzja tajnej policji Stalina o wysadzeniu zapory w Zaporożu w 1941 r. - zaledwie 150 km od Kachowki, a obecnie w miejscu, gdzie znajduje się elektrownia jądrowa - spowodowała, jak się uważa, śmierć od 20 tys. do 100 tys. osób. Motywacja była taka sama: powstrzymać natarcie wroga. Rzeczywiście, czas wtorkowego ataku na Kachowkę nie może być przypadkowy, utrudniając ukraińską kontrofensywę zaledwie 24 godziny po tym, jak Kijów rozpoczął sondowanie różnych punktów na froncie" - zauważa gazeta.

Przypadki celowych powodzi

"Daily Telegraph" przypomina też o kilku innych przypadkach celowo wywołanych powodzi, co miało utrudnić działania wrogich wojsk bądź wywrzeć psychologiczny efekt - zniszczenie przez Chińczyków grobli wzdłuż Rzeki Żółtej w 1938 r., aby utrudnić dostęp japońskiej armii, otworzenie przez belgijskie wojska w październiku 1914 r. śluz na rzece IJssel czy zbombardowanie przez brytyjskie lotnictwo tam w Zagłębiu Ruhry w maju 1943 r.

Jak ocenia gazeta, być może największą konsekwencją psychologiczną ataku na tamę w Kachowce będzie ponowna ocena tego, jak daleko Rosjanie są gotowi się posunąć, aby osiągnąć zwycięstwo.

Ryzyko incydentu nuklearnego

"Wiele osób twierdziło od miesięcy, że możliwość wywołania przez Putina incydentu nuklearnego jest nieprawdopodobna. Już nie. W rzeczywistości siły rosyjskie już lekkomyślnie ostrzelały elektrownię jądrową w Zaporożu; a wczoraj ryzykowały poważnym zdarzeniem, gdyby system chłodzenia elektrowni zawiódł z powodu powodzi" - wskazuje.

Zauważa też, że prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ostrzegał w październiku, że Rosjanie zaminowali tamę i wezwał międzynarodowych obserwatorów do przybycia na miejsce. "Nic nie zostało zrobione. Trzeba się zastanawiać, ile jeszcze razy Zachód może być zszokowany strategią Rosji, zanim uznają jego analizę za realistyczną, a nie podszytą strachem, wykutą z cierpienia, jakie jego kraj jest zmuszony znosić" - pisze "Daily Telegraph".

Z Londynu Bartłomiej Niedziński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj