Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosja i USA nadal współpracują mimo wojny w Ukrainie. Tyle że w kosmosie

15 września 2023, 19:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Expedition 70-71 to the International Space Station (ISS)
Amerykańska astronautka Loral O’Hara (NASA) i rosyjscy kosmonauci Oleg Kononenko i Nikolai Chub (Roscosmos), 15.09.2023/PAP/EPA
W czasach rosyjskiej inwazji na Ukrainę i sankcji nakładanych przez Zachód, w tym USA, na rosyjskie przedsiębiorstwa i kremlowskich dygnitarzy może dziwić fakt, że są pola, gdzie współpraca Stanów Zjednoczonych i Rosji trwa w najlepsze. Jak podała agencja Associated Press, właśnie dziś Amerykanka i dwóch Rosjan wystartowali rosyjskim statkiem kosmicznym na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Nietypowa współpraca USA i Rosji w kosmosie

W czasach brutalnej rosyjskiej inwazji na Ukrainę, kolejnych pakietów sankcji nakładanych przez Zachód, w tym USA, na rosyjskie przedsiębiorstwa i kremlowskich dygnitarzy, rywalizacji strategicznej w różnych częściach świata, np. w Afryce, może dziwić fakt, że są pola, gdzie współpraca Stanów Zjednoczonych i Rosji trwa w najlepsze, jak gdyby nic się nie zmieniło.

Jak podała agencja Associated Press, właśnie dziś Amerykanka i dwóch Rosjan wystartowali rosyjskim statkiem kosmicznym na Międzynarodową Stację Kosmiczną z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie.

Astronautka NASA Loral O'Hara oraz kosmonauci Roscosmos Oleg Kononenko i Nikolai Chub znajdują się na pokładzie statku kosmicznego Roscosmos Sojuz MS-24. O'Hara spędzi na stacji 6 miesięcy, podczas gdy Kononenko i Chub - rok.

Według AP ani O'Hara, ani Chub nigdy wcześniej nie lecieli w kosmos. Towarzyszy im doświadczony astronauta i dowódca misji Kononenko, który podróż pozaziemską odbył już czterokrotnie. Trio powinno dotrzeć do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej po trzech godzinach lotu.

Na miejscu czeka ich spotkanie z siedmioma innymi astronautami i kosmonautami: z USA, Rosji, Danii i Japonii. Jeszcze we wrześniu trzech członków załogi opuści stację, w tym astronauta NASA Frank Rubio, który przebywa tam od ponad roku.

Ciekawostką jest, że - jak wyliczyła NASA - gdy za rok dowódca misji Kononenko zakończy swoją podróż, zostanie tym samym pierwszym człowiekiem, który spędził w kosmosie ponad tysiąc dni.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj