Dziennik Gazeta Prawana logo

Turecki statek wpłynął na minę na Morzu Czarnym

6 października 2023, 08:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Morze Czarne
Morze Czarne/Shutterstock
Turecki statek handlowy wpłynął na minę na Morzu Czarnym w pobliżu rumuńskiego wybrzeża. W wyniku eksplozji członkowie załogi nie doznali obrażeń, statek jest lekko uszkodzony.

Jednostka trafiła w minę w czwartek w odległości ok. 11 mil morskich na północ od rumuńskiej Suliny, w pobliżu wejścia do kanału Sulina – powiadomił Reuters, powołując się na brytyjską firmę Ambrey, zajmującą się kwestiami bezpieczeństwa morskiego.

Uszkodzenie tureckiego statku

"Statek doświadczył wybuchu ok. godz. 09.20 GMT (godz. 11.20 w Polsce). Jednostka rzuciła na krótko kotwicę, by ocenić skalę uszkodzeń" – podano w komunikacie.

Agencja Reutera odnotowuje, że był to pierwszy od kilku miesięcy incydent związany z miną morską na Morzu Czarnym. Z powodu wojny Rosji przeciwko Ukrainie akwen ten jest uważany za strefę wysokiego ryzyka, a głównym zagrożeniem są na nim właśnie miny morskie.

Alternatywny "korytarz humanitarny"

Po tym, jak Rosja wycofała się w lipcu z umowy umożliwiającej transport ukraińskiego zboża statkami przez Morze Czarne, Ukraina stworzyła alternatywny "korytarz humanitarny". "Od sierpnia kilka statków wypłynęło z ukraińskich portów na Morzu Czarnym" – pisze Reuters.

W czwartek brytyjski rząd powiadomił w komunikacie, powołując się na dane wywiadu, że Rosja może celowo umieszczać miny na podejściu do ukraińskich portów, by przeszkodzić w eksporcie ukraińskiej produkcji rolnej.

Działania Rosji przy granicy z Rumunią

W związku z zablokowaniem przez Rosję ukraińskich portów morskich na Morzu Czarnym, Kijów w większym stopniu używa portów dunajskich, skąd następnie przesyła zboże do rumuńskiej Konstancy. Chcąc uniemożliwić Ukraińcom korzystanie z alternatywnych tras, Rosja nasiliła ataki na ukraińską infrastrukturę portową i zbożową na Dunaju, przy granicy z Rumunią. Na terytorium tego kraju, będącego członkiem UE i NATO, kilkakrotnie spadły fragmenty rosyjskich dronów, używanych w atakach.

Z Bukaresztu Justyna Prus

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj