Resort podał, że jako przewożące ładunki wojskowe mogą być traktowane – "ze wszystkimi tego konsekwencjami" - jednostki zmierzające do portów rosyjskich oraz portów ukraińskich na okupowanym terytorium Ukrainy.
Ruch statków w części Morza Czarnego wstrzymany
Ponadto zabroniono od godz. 5. (4. czasu polskiego) w czwartek ruchu statków w okolicach północno-wschodniej części Morza Czarnego oraz Cieśniny Kerczeńskiej, uznając ten ruch za niebezpieczny.
Ukraińskie ministerstwo obrony zaznaczyło, że Kreml otwarcie grozi cywilnym statkom przewożącym produkty żywnościowe z portów ukraińskich i umyślnie stwarza zagrożenie militarne na szlakach handlowych. "Odpowiedzialność za wszelkie ryzyko spada w całości na rosyjskie kierownictwo" – podkreślił resort.
Dzień wcześniej ministerstwo Obrony Federacji Rosyjskiej podało, że wszystkie statki niezależnie od bandery, które płyną do portów ukraińskich, będą od północy ze środy na czwartek traktowane jako zaangażowane w konflikt zbrojny.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.