Mimo wszystko, w opinii Schustera, "Niemcy są bezpiecznym krajem dla Żydów". Jego zdaniem "władze bezpieczeństwa robią wszystko, aby to się nie zmieniło; nawet jeśli zagrożenie pochodzi obecnie bardziej ze strony arabskiej, niż z prawicowej sceny ekstremistycznej w Niemczech".
Przewodniczący Centralnej Rady Żydów przypomniał: "W 2015 roku sam wyraziłem duże zaniepokojenie, że świadomie wpuszczamy do Niemiec ludzi o antysemickich poglądach. Trzeba jednak powiedzieć, że od tego czasu liczba antyizraelskich lub wyraźnie antysemickich incydentów prawie nie wzrosła".
Jednak wraz z konfliktem Izraela z palestyńską organizacją terrorystyczną Hamas, który rozpoczął się 7 października, "rozgorzała nienawiść do Izraela i Żydów, która od dawna nie istniała w takim natężeniu". "Niestety, podejrzewam, że ludzie, którzy przybyli do Niemiec wraz z falą uchodźców, również odgrywają w tym dużą rolę" - ocenił Schuster.
Zdaniem Schustera klimat polityczny w całych Niemczech zmienił się w ostatnich latach. "Odpowiedzialność za to ponosi partia, która ksenofobię i rasizm ma wypisane na flagach" - powiedział. "Mam na myśli (partię) AfD" - przyznał przewodniczący Centralnej Rady Żydów w Niemczech.
Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)
Dziennikarka. Absolwentka studiów magisterskich na Uniwersytecie Łódzkim oraz podyplomowych na Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Pracowała m.in. w Polskim Radiu, Superstacji, Wirtualnej Polsce oraz w portalach Tokfm.pl i Gazeta.pl, a także w kilku mniejszych redakcjach radiowych i internetowych. W Dziennik.pl zajmuje się przede wszystkim tematami społeczno-politycznymi.