Dziennik Gazeta Prawana logo

Wybuch wulkanu na Islandii. Czy Grindavik zniknie pod lawą?

20 grudnia 2023, 11:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Volcanic eruption begins north of Grindavik
Erupcja wulkanu na Islandii póki co nie stanowi zagrożenia/PAP/EPA
Tygodnie intensywnych trzęsień ziemi na Islandii w końcu znalazły swój finał. W poniedziałek wieczorem doszło do potężnej erupcji wulkanu na półwyspie Reykjanes. Wcześniej ewakuowano z rybackiego miasteczka Grindavik około 4 tysiące osób. Została także zamknięta popularna pobliska atrakcja - Blue Lagoon, czyli geotermalne SPA. Erupcja nastąpiła około 4 km na północy wschód od miejscowości. Czy to oznacza jej koniec?

Wybuch wulkanu rozpoczął się o godzinie 22:17 i został poprzedzony słabymi trzęsieniami ziemi około 21:00. Z miejsca pęknięcia wydobywały się rekordowe ilości lawy - od 100 do 200 metrów sześciennych na sekundę. Około 03:00 Islandzkie Biuro Meteorologiczne powiadomiło o obniżeniu intensywności erupcji. Potwierdziły to pomiary sejsmiczne i GPS. Nie oznacza to jednak, że wybuch ma się ku końcowi. To raczej znak, że osiągnął pewien stan równowagi. Podobny scenariusz obserwowano na początku wszystkich erupcji na półwyspie Reykjanes w ostatnich latach. Zdjęcia wulkanu Fagradalsfjall robią naprawdę spore wrażenie.

Co stanie się z miastem Grindavik?

W związku ze zdarzeniem władze policyjne ogłosiły w regionie stan wyjątkowy, a Departament Ochrony Ludności i Zarządzania Kryzysowego pracuje nad oceną sytuacji. Erupcyjna szczelina ma długość około 4 km i jest obecnie oddalona od granicy miasta o około 3 km. Zdaniem wulkanologa Ármanna Höskuldssona samo położenie tej szczeliny nie jest specjalnie korzystne, choć lokalizacja erupcji nie jest najgorsza. Na szczęście obecnie wszystko wskazuje na to, że szczelina przestała się rozszerzać.

Dobra informacja jest też taka, że lawa nie płynie w kierunku Grindavik. Na ten moment sprzyjający jest również kierunek wiatru, który powoduje przemieszczanie się gazów na południowy wschód, w stronę oceanu. Oznacza to, że nikomu nie zagraża niebezpieczeństwo. Jest jednak spore ryzyko wystąpienia zmian w szczelinie, co może zmienić przebieg sytuacji.

Skutki erupcji wulkanu na Islandii

Obecnie trwają końcowe prace nad umocnieniami w pobliżu elektrowni. Erupcja nie wpłynęła póki co na funkcjonowanie linii lotniczych. Nie są też zagrożone żadne linie energetyczne. Badacze wciąż monitorują postęp sytuacji, jednak w tej chwili lawa nie stanowi zagrożenia dla miasta. Nie wiadomo jednak, jak długo potrwa erupcja i kiedy mieszkańcy będą mogli wrócić do Grindavik. Pomimo raczej optymistycznych prognoz, jest spora niepewność co do tego jak rozwinie się sytuacja i jakie będą ostateczne skutki wybuchu. Niezwykłe zdjęcia i filmy ukazujące siłę żywiołu można obejrzeć na portalu X/Twitter.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj