Jak oznajmił Sullivan w oświadczeniu, wydanym przez Biały Dom, USA z zadowoleniem przyjęły decyzję japońskiego rządu o transferze rakiet Patriot na potrzeby uzupełnienia amerykańskich zasobów. - Ta decyzja przyczyni się do bezpieczeństwa Japonii i stabilności w regionie Indo-Pacyfiku, poprzez zapewnienie, że siły USA, w bliskiej współpracy z Japońskimi Siłami Samoobrony, utrzymają wiarygodny czynnik odstraszania i zdolności do odpowiedzi - napisał doradca prezydenta.

Reklama

"Większa elastyczność" USA

Jak pisał w tym tygodniu m.in. "Washington Post", przekazanie przez Japonię "kilku tuzinów" rakiet, produkowanych w Japonii na licencji amerykańskiego koncernu Raytheon (RTX) miałoby dać Stanom Zjednoczonym większą elastyczność w wysyłaniu zaawansowanych systemów obrony powietrznej Ukrainie. Biały Dom wielokrotnie w ostatnim czasie mówił o pilnej potrzebie wzmocnienia ukraińskiej obrony powietrznej wobec wznowionych rosyjskich bombardowań obiektów infrastruktury energetycznej. Mówił też o tym w Waszyngtonie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, który miał stwierdzić na zamkniętym spotkaniu w ukraińskiej ambasadzie, że została mu tylko "garść" rakiet do obrony Kijowa i że potrzebuje ich więcej, by móc bronić inne miasta.

Na podstawie podobnego mechanizmu wcześniej Ukrainę wsparła Korea Południowa, wysyłając do USA setki tysięcy pocisków artyleryjskich, co według "Washington Post" jest liczbą większą, niż wszystkie pociski przekazane przez państwa europejskie razem wzięte.