Dziennik Gazeta Prawana logo

Dostał statuetkę; zginął, gdy wybuchła... Jest wyrok w sprawie zabójstwa prokremlowskiego blogera

25 stycznia 2024, 15:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Petersburg
Petersburg/Shutterstock
Na 27 lat pozbawienia wolności skazał sąd w Petersburgu Darię Triepową, oskarżoną o zabójstwo prokremlowskiego blogera wojennego Władlena Tatarskiego. Sąd uznał, że Triepowa dopuściła się aktu terroru. Jest to najwyższy wyrok we współczesnej Rosji, jaki otrzymała kobieta.

Prokuratura wcześniej żądała kary 28 lat pozbawienia wolności. Miał być to łączny wymiar kary za trzy przestępstwa: akt terroru skutkujący śmiercią człowieka, nielegalne posiadanie materiałów wybuchowych i podrobienie dokumentów. Triepowa posługiwała się dokumentami na inne nazwisko i tylko w tej sprawie przyznała się do winy.

Tatarski (prawdziwe nazwisko: Maksim Fomin) zginął, gdy eksplodowała statuetka, którą Triepowa dała mu na spotkaniu autorskim w Petersburgu w kwietniu 2023 roku. Po zatrzymaniu i na procesie Triepowa utrzymywała, że o wręczenie statuetki prosiły ją inne osoby i że nie wiedziała, że w środku jest ładunek wybuchowy.

Nie przyznała się

W ostatnim słowie 26-letnia Triepowa kilkakrotnie prosiła o wybaczenie osoby, które zostały ranne i poszkodowane w eksplozji. Nie przyznała się do winy.

Przekonywała, że śledczy brali pod uwagę wyłącznie dowody obciążające ją, a wszelkie inne pominęli. Prosiła o ponowne śledztwo. Zapewniała, że nie mogła życzyć Tatarskiemu śmierci ani narażać innych osób, mimo że nie popierała wojny na Ukrainie i chciała wyjechać z Rosji do tego kraju.

Z zeznań Triepowej wynika, że jesienią 2022 r. zwrócił się do niej przez internet dziennikarz Roman Popkow, który wiele lat wcześniej wyjechał z Rosji na Ukrainę. Popkow obiecał jej udział w projekcie dziennikarskim i pomoc w wyjeździe do Kijowa, a wcześniej prosił o wykonanie dla niego pewnych zleceń. Skierował ją także do mężczyzny używającego pseudonimu "Gesztalt". Również "Gesztalt" zlecał Triepowej zadania, za które przekazywał jej wynagrodzenie. 

Zgodnie z instrukcjami Triepowa miała nawiązać kontakt z Tatarskim i pozyskać jego zaufanie. Następnie w kwietniu 2023 roku "Gesztalt" polecił Triepowej, by poszła na spotkanie autorskie z blogerem w kawiarni w Petersburgu i wręczyła mu prezent - małe popiersie z gipsu będące jego portretem. Właśnie ta statuetka eksplodowała, gdy Tatarski miał ją w rękach. Bloger zginął na miejscu, kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Po zabójstwie Tatarskiego Popkow zaprzeczył zeznaniom Triepowej i nie przyznał się do odpowiedzialności za zamach. Przyjaciele i znajomi Triepowej mówili o niej w sądzie jako o osobie, która mogła zostać wykorzystana przez swą naiwność. Z zeznań Triepowej wynikało, że mimo wszystkich wątpliwości i obaw, do czego ma prowadzić współpraca z Popkowem i "Gesztaltem" była przekonana, że może im zaufać.

Adwokat Triepowej Daniił Bierman zapowiedział apelację od wyroku. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj