We wtorek i w środę przed Wysokim Trybunałem w Londynie odbyło się dwudniowe wysłuchanie argumentów obu stron - prawników Assange'a oraz prawników amerykańskiej administracji. Ani we wtorek, ani w środę Assange nie był osobiście w sądzie. Zgodnie z przewidywaniami, sędziowie nie podjęli w środę decyzji w sprawie możliwości dalszego odwoływania się, lecz poinformowali, że zostanie ona podjęta w późniejszym terminie.

Reklama

Jeśli sędziowie nie uznają możliwości apelacji, będzie to oznaczało wyczerpanie się w brytyjskim systemie prawnym dróg zatrzymania ekstradycji. Prawnicy Assange'a będą mogli odwoływać się już tylko do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Podłoże polityczne?

USA domagają się wydania Assange'a w związku z opublikowaniem w 2010 roku na portalu WikiLeaks ogromnej liczby poufnych dokumentów wojskowych z wojen w Iraku i Afganistanie, co według władz USA naraziło na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. Zwolennicy Assange'a argumentują, że żądanie ekstradycji ma podłoże polityczne, bo wśród ujawnionych materiałów było nagranie pokazujące, jak z amerykańskiego helikoptera strzelano do cywilów w Bagdadzie.

Aresztowany po opuszczeniu ambasady

Assange został aresztowany w 2019 roku po opuszczeniu ambasady Ekwadoru w Londynie, w której ukrywał się przez siedem lat. Dwa lata później brytyjski sąd orzekł, że chociaż Stany Zjednoczone wykazały, że mają uzasadniony powód do prowadzenia sprawy karnej przeciwko Assange'owi, nie można go wydać, ponieważ może on próbować zrobić sobie krzywdę.

Później Stany Zjednoczone zdołały doprowadzić do uchylenia tego orzeczenia, udzielając Wielkiej Brytanii nowych zapewnień dotyczących tego, jak Assange będzie traktowany, w tym wskazując na możliwość odbywania ewentualnego wyroku w jego rodzinnej Australii. Prawnicy amerykańskiego rządu wielokrotnie zaprzeczali również twierdzeniom zespołu prawnego Assange'a, że może on zostać skazany na 175 lat więzienia.

Teraz prawnicy Assange'a chcą uzyskać pozwolenie na zakwestionowanie nakazu ekstradycji podpisanego prawie dwa lata temu przez ówczesną brytyjską minister spraw wewnętrznych Priti Patel. Jeśli okaże się, że nie zdołali przekonać sędziów, iż nakaz ma uchybienia prawne, Assange musi zostać poddany ekstradycji w ciągu 28 dni - chyba że jego prawnikom uda się przekonać ETPC do tymczasowego zatrzymania ekstradycji za pomocą nakazu na podstawie tzw. Reguły 39, która pozwala na interwencje w przypadkach gdy trybunał uważa, że istnieje ryzyko dla danej osoby. Zwolennicy Assange'a obawiają się jednak, że zanim to nastąpi, może on już zostać odesłany do USA.