Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Ekwadoru: Assange wykorzystywał ambasadę w Londynie do szpiegowania

15 kwietnia 2019, 17:48
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno
Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno/PAP Archiwalny
Prezydent Ekwadoru Lenin Moreno oskarżył Juliana Assange'a o próbę wykorzystywania ambasady jego kraju w Londynie jako "centrum do prowadzenia działań szpiegowskich", broniąc decyzji o uchyleniu mu azylu politycznego i zgody na jego aresztowanie.

W rozmowie z dziennikiem "The Guardian" Lenin Moreno podkreślił, że założyciel portalu WikiLeaks "próbował destabilizować inne kraje"; jako przykład wskazał m.in. opublikowanie w styczniu danych dotyczących funkcjonowania Watykanu.

"Guardian" przypomniał, że WikiLeaks był łączony także z anonimową stroną internetową, na której informowano, że brat prezydenta Ekwadoru założył spółkę w raju podatkowym, a także pokazywano prywatne zdjęcia Moreno z rodziną.

- - tłumaczył Moreno.

Prezydent Ekwadoru zaznaczył, że takie zachowanie Assange'a naruszało warunki udzielonego mu azylu. Skrytykował Australijczyka także za "godne potępienia i oburzające" zachowanie wobec pracowników ambasady w Londynie, podkreślając, że mężczyzna "rozwijał agresywną kampanię przeciwko Ekwadorowi i zaczął nawet wystosowywać groźby prawne wobec tych, którzy mu pomagali".

Jak dodał, decyzja o uchyleniu azylu "nie była arbitralna, ale oparta na prawie międzynarodowym". Podkreślił też obawy dotyczące higieny i stanu zdrowia Assange'a.

Moreno ujawnił także, że Ekwador otrzymał gwarancje ze strony brytyjskiego rządu, że Assange nie zostanie wydany żadnemu krajowi, w którym mogłyby mu grozić "tortury, niewłaściwe traktowanie lub kara śmierci". Może to ograniczyć możliwość przeprowadzenia ekstradycji mężczyzny do Stanów Zjednoczonych.

Jednocześnie podkreślił, że choć "Ekwador zapewnił podstawowe prawa Assange'a, to nie mogą one służyć mu do unikania pojawienia się w sądzie i odpowiedzi na postawione mu zarzuty". - - zaznaczył.

Prawniczka założyciela WikiLeaks Jennifer Robinson odrzuciła "oburzające" oskarżenia pod adresem jej klienta, oceniając, że "miały one na celu jedynie uzasadnienie niezgodnej z prawem i nadzwyczajnej decyzji o wpuszczeniu brytyjskiej policji do środka ambasady".

Assange przez siedem lat ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za niestawienie się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.

Szwedzcy śledczy wstrzymali później prowadzenie tego postępowania, ale szef WikiLeaks pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.

Po aresztowaniu Assange'a prawniczka jego domniemanej ofiary zapowiedziała, że będzie próbowała doprowadzić do jego ekstradycji do Szwecji. - - powiedziała. Szwedzka prokuratura oświadczyła tymczasem, że śledzi rozwój sytuacji po aresztowaniu Assange'a, i dodała, że dochodzenie może być wznowione, jeśli tylko domniemane przestępstwo nie ulegnie przedawnieniu, czyli w tym przypadku do sierpnia 2020 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj