"Od pałaców Montezumy / po plaże Trypolisu / walczymy w bitwach za nasz kraj” – tak brzmią pierwsze wersy hymnu amerykańskich marines. Zaszyte jest w nich odniesienie do I wojny berberyjskiej, w której w latach 1801–1805 Stany Zjednoczone starły się z muzułmańskimi krajami północnej Afryki.
Stany Zjednoczone płacić nie chciały
Napady piratów z Trypolisu czy Algieru utrudniały funkcjonowanie szlaków handlowych na Morzu Śródziemnym. Modus operandi nie polegał na grabieży, ale na przechwytywaniu statków i żądaniu wykupu. Stany Zjednoczone płacić nie chciały. Wygrały wojnę i porządek został przywrócony. Jednak wówczas – u zarania rewolucji przemysłowej – jeszcze nie one, ale Anglia była największą potęgą na świecie. To Anglia zabezpieczała światowy handel. Stany zastąpiły ją w tej roli dopiero po II wojnie światowej. Zrobiły to z przytupem, otwierając drogę globalizacji. Jak podaje Światowa Organizacja Handlu (WHO), od 1950 r. całkowity wolumen światowej wymiany gospodarczej pod kuratelą amerykańskiej potęgi militarnej wzrósł o 4,5 tys. proc.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU DGP »
Publicysta ekonomiczny Dziennika Gazety Prawnej, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, absolwent filozofii na Uniwersytecie Warszawskim oraz Podyplomowego Studium Systemu Finansowego i Polityki Monetarnej PAN. W przeszłości jego artykuły ukazywały się na łamach tygodników „Wprost” oraz „Newsweek”. Zdobywca wyróżnienia w XV edycji konkursu im. Władysława Grabskiego za pracę z dziedziny polityki pieniężnej. W 2017 r. został laureatem Nagrody Centrum im. Adama Smitha im. Krzysztofa Dzierżawskiego za „promowanie wolności i zdrowego rozsądku.” Poza pracą dziennikarską, jest także wokalistą heavymetalowego zespołu Scream Maker, z którym wydał 5 płyt i zagrał ponad 400 koncertów, w tym 6 tras w Chinach.