Nieożywiony obiekt został przywieziony do Lower Moss Nature Reserve and Wildlife Hospital przez starszą kobietę, która się nim opiekowała.
Kobieta uratowała go, bo "nie ruszał się i leżał na poboczu drogi".
Opiekowała się "stworzeniem" całą noc
Dr Kotze weterynarz z ośrodka powiedziała The Independent, że kobieta włożyła stworzenie do pudełka z karmą dla kotów i zostawiła w ciepłym, ciemnym miejscu. Zrobiła wszystko tak dobrze. Ledwo na niego zerknęła, bo nie chciała go stresować.
Weterynarz zorientowała się, że przedmiot w pudełku nie zwierzę, a pompon od czapki. Było to dla nas dość oczywiste, ale widzę też, jak się pomyliła. Wróciłam i powiedziałam: Przepraszam, to tylko pompon.
Kobieta nie mogła uwierzyć
Starsza Pani odpowiedziała: Żartujesz! O mój Boże, jak ja to zrobiłam?
Centrum ratunkowe opublikowało post w mediach społecznościowych, pytając "czy to jeż czy pompon" z żartowaliby sposób nawiązując do incydentu.
Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
W dzienniku pracuje od 2020 roku. Pracowała m.in. w fundacji działającej na rzecz osób starszych przy TV Puls. Zajmowała się tworzeniem informacji, przeprowadzała wywiady na potrzeby spotów reklamowych, pisała reportaże ukazujące problemy społeczne i materialne osób starszych. Tworzyła content na social media, organizowała plany filmowe na potrzeby spotów charytatywnych. Zajmowała się również montażem treści wideo.
W dziennik.pl zajmuje się głównie pisaniem o aktualnych wydarzeniach politycznych, newsowych i gospodarczych.