Dziennik Gazeta Prawana logo

Gigantyczny protest w Izraelu. 100 tys. osób wyszło na ulice Jerozolimy

31 marca 2024, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W Jerozolimie wielotysięczny tłum demonstrował przeciw rządowi Netanjahu
W Jerozolimie wielotysięczny tłum demonstrował przeciw rządowi Netanjahu/PAP/EPA
Około 100 tys. osób wzięło udział w proteście w Izraelu przeciw rządowi Benjamina Netanjahu. Zgromadzeni przed parlamentem w Jerozolimie demonstranci domagali się uwolnienia porwanych przez Hamas zakładników, objęcia ultraortodoksyjnych studentów szkół religijnych obowiązkowym poborem do wojska i przyspieszonych wyborów. 

Protestujący, których liczbę organizatorzy oszacowali na 100 tys., wznosili niebiesko-białe flagi Izraela, skandując "Wybory już!"; zgodnie z normalnym cyklem wybory parlamentarne powinny odbyć się za dwa lata. Wśród przemawiających do uczestników byli m.in. rodzice osób porwanych przez terrorystów do Strefy Gazy, a także politycy opozycji i aktywiści. Zapowiedziano rozstawienie przy Knesecie miasteczka namiotowego i kontynuowanie protestów - podał portal Times of Israel.

7 października 2023 r. Hamas przeprowadził atak terrorystyczny na Izrael, podczas którego zamordowanych zostało ok. 1200 osób, w większości cywilów, a ponad 240 uprowadzono do Strefy Gazy. Pod koniec listopada doszło do kilkudniowego zawieszenia broni, w czasie którego uwolniono 70 izraelskich zakładników w zamian za 210 palestyńskich więźniów. W niewoli wciąż przebywa ok. 130 porwanych z Izraela osób, niektóre z nich mogą już nie żyć.

Trwająca wojna Izraela z Hamasem w Strefie Gazy zaostrzyła też spór o zwolnienie z poboru do wojska ultraortodoksyjnych studentów szkół religijnych - przypomniała agencja Reutera.

Od czasu powstania Izraela w 1948 r. młodzi ultraortodoksyjni żydzi (haredim) byli zwolnieni z obowiązkowej służby wojskowej, zaś rabini przewodzący tym grupom argumentowali, że modlitwa o bezpieczeństwo Izraela jest tak samo ważna jak służba wojskowa. Sąd Najwyższy uchylił to zwolnienie w 2017 r. i nakazał Knesetowi stworzenie nowego, bardziej sprawiedliwego systemu poboru. Parlament nigdy tego nie zrealizował, a najbardziej prawicowi deputowani domagali się trwałego zwolnienia wszystkich studentów jesziw (szkół religijnych), uczących się w pełnym wymiarze godzin.

Rząd został zobowiązany do przedstawienia do 31 marca przepisów mających zakończyć spór w tej kwestii. Zamiast tego złożył do Sądu Najwyższego wniosek o dodatkowe 30 dni na ich przygotowanie. Sąd wyraził na to zgodę, ale jednocześnie w tymczasowym orzeczeniu nakazał zawieszenie wypłat państwowych stypendiów tym studentom, którzy od poniedziałku mieliby podlegać poborowi do wojska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj