Według służb prasowych Alaksandra Łukaszenki dyktator podczas pobytu w Grodnie w związku z rozpoczęciem budowy nowego szpitala, oświadczył, że "Białoruś przygotowuje się do wojny", ale nie chce walczyć.

Reklama

Łukaszenka: Przygotowujemy sie do wojny

Nie wierzcie nikomu, że my chcemy walczyć. My przygotowujemy się do wojny, mówię o tym otwarcie. Chcesz pokoju, szykuj się do wojny - to nie ja wymyśliłem. To bardzo słusznie powiedziane – tłumaczył Łukaszenka.

Gen. Waldemar Skrzypczak skomentował stan białoruskiego sprzętu wojskowego. Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że część sprzętu wojskowego musiał oddać armii rosyjskiej - powiedział oficer. Rosjanie mu ten sprzęt po prostu zabrali. Łukaszenka nie ma teraz czym straszyć. Zostało mu trochę złomu, który usprawnił, jeździ przy granicy i robi szum, jakby to była armia pancerna - skomentował generał.

Skrzypczak: Nie bójmy się

Zniszczenie tego złomu zajęłoby Polsce może dwie-trzy godziny. Nie bójmy się - komentuje gen. Skrzypczak.

To jest po prostu kupa złomu. Poza tym Łukaszenka nie jest w stanie w tej chwili wojska szkolić w takim rozmiarze, jak by chciał. Nie ma po prostu na czym - twierdzi.

Manewry Białorusi

Ten sprzęt naprawdę nie jest w stanie nikomu wyrządzićkrzywdy- tłumaczy generał.

Na Białorusi od 11 marca trwa sprawdzian gotowości bojowej w armii, a resort obrony regularnie informuje o różnego rodzaju działaniach w ramach ćwiczeń. We wtorek ministerstwo obrony powiadomiło o rozpoczęciu manewrów dowódczo-sztabowych z udziałem wojsk obrony terytorialnej w obwodach grodzieńskim i homelskim.