Było miło i rodzinnie, nie obyło się też bez żartów. Chociaż temat spotkania był poważny. Jennifer Lopez i jej mąż Marc Anthony gościli w Białym Domu, by rozmawiać z politykami o dostępie Latynosów do edukacji. Do Gabinetu Owalnego przyprowadzili ze sobą swoje roczne bliźniaki, Maxa i Emme. A te dały gospodarzom popalić.
- śmiał się jego ojciec, który podczas uroczystej gali został wyróżniony nagrodą. "Uważaj J-Lo" - ostrzegał wokalistkę z mównicy prezydent Obama, drocząc się, że w Instytucie jest .
Lopez, która wydała ostatnio obiad na cześć Sonii Sotomayor - pierwszej sędziny Sądu Najwyższego, o latynoskich korzeniach - zareagowała śmiechem i szturchnęła męża.
Ale było też o poważnych sprawach. Rodzina Lopez-Anthony została zaproszona na Kapitol, by razem ze spikerem Izby reprezentantów, Nancy Pelosi, i członkami Congressional Hispanic Caucus omówić kwestie i ich dostępu do collegów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl