Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy Polska stanie się następnym celem presji Trumpa? Ekspert bije na alarm

4 marca 2025, 13:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
USA blokują pomoc dla Ukrainy. Czy Polska będzie kolejnym celem presji Trumpa?
USA blokują pomoc dla Ukrainy. Czy Polska będzie kolejnym celem presji Trumpa?/PAP/EPA
Kmdr por. rez. Artur Bilski stwierdził, że po wstrzymaniu przez USA pomocy wojskowej dla Ukrainy Donald Trump może zacząć wywierać presję na Polskę, co mogłoby obejmować m.in. wycofanie ochrony przeciwrakietowej lotniska pod Rzeszowem, kluczowego dla dostaw uzbrojenia.

Biały Dom ogłosił, że zawiesił wszelką pomoc wojskową dla Ukrainy - w tym tą będącą w drodze do kraju i w magazynach w Polsce - "by upewnić się, że przyczynia się ona do rozwiązania" konfliktu. W opinii eksperta ds. bezpieczeństwa kmdr por. rez. Artura Bilskiego, prezesa think tanku Nobilis Media Safety and Defense, głównym celem prezydenta Donalda Trumpa jest zakończenie wojny w Ukrainie.

Prezydent Trump chce porozumienia pokojowego z Moskwą i zastosuje wszystkie możliwe, pokojowe narzędzia, żeby tego dokonać. Wstrzymanie pomocy wojskowej będzie olbrzymim zagrożeniem dla Ukrainy, ponieważ Europa nie ma zasobów ani siły, żeby wymusić pokój – powiedział PAP Bilski.

USA wstrzymują pomoc dla Ukrainy. Czy Polska będzie kolejnym celem presji Trumpa?

Podkreślił, że Polska będzie stała przed trudnym wyborem, chcąc zachować dobre sojusznicze relacje z USA, a jednocześnie realizując europejską politykę wsparcia Ukrainy.

Gdyby Europa próbowała się przeciwstawić decyzjom USA, to myślę, że kolejnym krokiem będzie wywieranie presji na Polskę i być może na początek "zdjęcie ochrony przeciwrakietowej" lotniska w Rzeszowie, które odpowiedzialne jest za dostawy uzbrojenia na Ukrainę – przypomniał Bilski.

Dodał, że Trump może zagrozić również stopniowym wycofywaniem wojsk amerykańskich z Niemiec i Europy Środkowej.

Czy NATO osłabnie bez wsparcia USA? Polska i Europa w obliczu decyzji Trumpa

Bilski ocenił, że bez pomocy USA nie jest możliwe osiągnięcie celów militarnych i celów politycznych Ukrainy. Deklarowane działania państw UE będą niewystarczające.

Krótkoterminowo Ukraina, prezydent Zełenski będzie usiłował zbudować koalicję państw europejskich, by zyskać polityczne poparcie dla kontynuowania wojny z Rosją, jakąś formę wsparcia finansowego i militarnego dla przebudowy ukraińskiego przemysłu zbrojeniowego i ocalić swoje stanowisko. USA mają jednak wszystkie atuty w ręku i będą wywierać coraz większą presję na Ukrainę i inne państwa europejskie - ocenił Bilski.

Ekspert podkreślił, że podczas wstępnych negocjacji pokojowych USA–Rosja najprawdopodobniej Rosjanie zasygnalizowali Amerykanom, że zawarcie pokoju będzie możliwe pod warunkiem rezygnacji Zełenskiego z urzędu prezydenta.

Bilski kwestionuje również możliwość sprzedaży amerykańskiego uzbrojenia i technologii europejskim sojusznikom, którzy zmobilizowaliby się do finansowania wojennych wysiłków Ukrainy.

Na pewno prezydent Trump nie zgodzi się sprzedawać broni Ukrainie i sojusznikom z NATO, jako formy "łapówki" za możliwość wspierania Ukrainy i utrzymania prezydenta Zełenskiego na stanowisku – powiedział Bilski. Myślę, że po zawarciu pokoju i ustabilizowaniu sytuacji taka opcja wchodzi jak najbardziej w rachubę jako warunek utrzymania NATO – dodał.

Bilski przypomniał, że o sile NATO stanowi dziś przede wszystkim US Army. W opinii Bilskiego państwa europejskie nie mają możliwości militarnych, by udzielić "wystarczającego wsparcia" Ukrainie.

Nie mówiąc już o wysłaniu wojsk europejskich do Ukrainy, włącznie z mandatem do użycia siły. Mówimy tutaj o dziesiątkach tysięcy żołnierzy. Bez USA jest to niemożliwe i nikt się na to z Europy nie zgodzi – zaznaczył Bilski.

Podkreślił, że 80 proc. potencjału NATO w obszarze rozpoznania, uzbrojenia, logistyki, dowodzenia, transportu to wkład USA.

Bilski podsumował, że zawarcie porozumienia pokojowego w sprawie Ukrainy jest celem, który Trump będzie realizował "z całą konsekwencją i mocą państwa amerykańskiego".

Mając silny mandat i świadomość, że poprzednia administracja nie miała klarownej strategii wobec Ukrainy, stąd kontynuowanie tej wojny staje się zbędnym ciężarem – ocenił Bilski.

Zwrócił uwagę, że po spektakularnym zwycięstwie w wyborach prezydenckich w USA Trump ma „mocny mandat od Amerykanów”, a także „poczucie przekonania o misji, którego nabrał w wyniku ocalenia życia w nieudanym zamachu w Pensylwanii”. Podczas wiecu wyborczego w czasie kampanii prezydenckiej w lipcu 2024 r. Donald Trump został postrzelony w ucho.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj