Dziennik Gazeta Prawana logo

Merkel nie wycofuje się ze słynnych słów o migrantach. "Niemcy są silnym krajem"

25 sierpnia 2025, 13:29
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Angela Merkel
Angela Merkel/PAP Archiwalny
Prawie dziesięć lat po konferencji prasowej, na której ówczesna kanclerz Niemiec Angela Merkel wypowiedziała słynne słowa "Damy radę" w odniesieniu do napływu migrantów, oceniła ona, że jej kraj poczynił znaczne postępy w integracji imigrantów. "To proces, który należy kontynuować" – podkreśliła Merkel.

W wywiadzie przeprowadzonym przez nadawcę publicznego ARD na potrzeby filmu dokumentalnego "Dziedzictwo Merkel - 10 lat Damy radę” Angela Merkel przyznała, że w 2015 roku zdawała sobie sprawę, iż przyjęcie dużej liczby migrantów będzie naprawdę trudne. Zaznaczyła przy tym, że wielokrotnie była krytykowana za swoją wypowiedź.

Angela Merkel: Niemcy są silnym krajem

Chciałam po prostu powiedzieć, że Niemcy stoją przed poważnym zadaniem. Wierzyłam w ludzi w naszym kraju – oznajmiła.

Z perspektywy czasu była kanclerz nie uważa, by jej decyzja o przyjęciu dziesiątek tysięcy migrantów stanowiła dla Niemiec nadmierne obciążenie. Niemcy są silnym krajem. (...) Byłam przekonana, że poradzimy sobie z tym zadaniem – podkreśliła.

Angela Merkel: Nigdy nie zgodziłabym się na użycie siły

Jednocześnie zaznaczyła w dokumencie, że alternatywą dla przyjęcia tych ludzi było użycie siły. Nigdy nie zgodziłabym się na to – stwierdziła Merkel. Przyznała, że jej decyzja z 2015 roku przyczyniła się do wzrostu popularności skrajnie prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD).

Słowa "Damy radę" wizytówką kanclerz Angeli Merkel

Merkel była kanclerzem Niemiec od 2005 do 2021 roku. Jej polityczną wizytówką stały się słowa "Damy radę" ("Wir schaffen das"), które wypowiedziała na konferencji prasowej 31 sierpnia 2015 r. po tym, gdy okazało się, że w tamtym roku spodziewano się przyjazdu ok. 800 tys. migrantów, a tysiące z nich były już w drodze z Węgier.

Bardziej restrykcyjna polityka migracyjna Niemiec

Obecny rząd, kierowany przez Friedricha Merza z chadeckiej partii CDU, do której należy również Merkel, opowiada się za bardziej restrykcyjną polityką migracyjną. Według sekretarza generalnego CDU Carstena Linnemanna "od 2015 roku do Niemiec przybyło 6,5 mln osób, a mniej niż połowa z nich ma dziś pracę". Uważam to za co najmniej niezadowalające – podkreślił Linnemann, cytowany przez gazetę "Neue Osnabruecker Zeitung". Jego zdaniem polityka rządu w 2025 roku musi skoncentrować się na powstrzymaniu wykorzystywania systemów socjalnych przez nielegalnych imigrantów oraz na wspieraniu legalnej migracji na rynek pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj