Dziennik Gazeta Prawana logo

Brakuje pół miliarda (!) na wybory samorządowe. Dotarliśmy do pisma PKW

19 lutego 2018, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wybory w Polsce
Wybory w Polsce/Shutterstock
Zdaniem Państwowej Komisji Wyborczej rząd musi dosypać… 519 mln zł na organizację jesiennych wyborów lokalnych. W sumie elekcje mogą nas kosztować astronomiczną kwotę 827 mln zł - wynika z ustaleń dziennik.pl.

Informacja PKW o tym, ile pieniędzy brakuje na sprawne przeprowadzenie wyborów w myśl nowej ordynacji samorządowej, we wtorek ma trafić m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego.

Nieoficjalnie udało nam się poznać fragment pisma, odnoszący się bezpośrednio do nadchodzących wyborów samorządowych. Wynika z niego, że obecnie w budżecie państwa na ich organizację zaplanowana jest kwota 307,9 mln zł. Zdaniem PKW to za mało. I to o wiele za mało. Przedstawiciele najwyższego organu wyborczego w Polsce uważają, że kwota ta musi być zwiększona o 519 mln zł. Całkowity koszt wyborów PKW szacuje na 826 881 000 zł.

Ta kwota jest tym bardziej porażająca, gdy przyrównamy ją do kosztów poprzednich wyborów z 2014 r. Wówczas ich organizacja pochłonęła ponad 238 mln zł. Już wtedy mówiono, że to bardzo dużo, bo elekcje z 2010 roku kosztowały "tylko" 115,6 mln zł. Wówczas jako powód dwukrotnego wzrostu kosztów wskazywano trzy czynniki: znaczne zwiększenie wysokości diet dla członków terytorialnych i obwodowych komisji wyborczych, wzrost o niemal 2 tys. liczby obwodów do głosowania i konieczność wydrukowania kart do głosowania umożliwiających zastosowania nakładek sporządzanych w alfabecie Braille’a.

Teraz okazuje się, że nadchodzące wybory lokalne mogą być ponad trzykrotnie droższe od (dotychczas) najdroższych w historii. Z czego wynika tak duży wzrost kosztów?

Przy opracowywaniu kalkulacji kosztów na ten cel uwzględniono szereg nowych zadań, w tym przede wszystkim konieczność zapewnienia środków na zryczałtowane diety dla członków obwodowych komisji wyborczych ds. ustalenia wyników głosowania (dodatkowe komisje) w wysokości 112 500 000 zł, na wynagrodzenia urzędników wyborczych oraz ich obsługi przez gminy w wysokości 95 000 000 zł, a także kosztów zapewnienia kamer i przekazu transmisji z lokali wyborczych w wysokości 200 000 000 zł, jak również kosztów zakupu komputerów przeznaczonych do obsługi obwodów w wysokości 100 000 000 zł - wynika z fragmentu pisma PKW, z którym mieliśmy okazję się zapoznać.
Wydatki związane z organizacją i przeprowadzeniem wyborów pokrywane są z budżetu państwa w części "Rezerwy celowe". Odpowiednia rezerwa, czyli "Środki na finansowanie przez Krajowe Biuro Wyborcze ustawowo określonych zadań dotyczących wyborów i referendów" w 2018 roku wynosi 457,7 mln zł. W tym na wybory samorządowe "zaszyta" jest obecnie kwota 307,9 mln zł.

Jak sprawę brakujących pieniędzy komentuje resort finansów? - - ucina resort.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj