"Cieszymy się, że dzisiaj Jarosław Kaczyński chce dołączyć do grona tych polityków, którzy upominają się o politykę prorodzinną" - powiedział Poncyljusz na konferencji prasowej w Warszawie.

Reklama

Nawiązał w ten sposób do tego, że prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił w poniedziałek propozycje swojej partii, które mają przeciwdziałać zmniejszaniu się liczby rodzin wielodzietnych w Polsce. Są to: wprowadzenie karty rodziny wielodzietnej, wspólne opodatkowanie oraz lokata dla każdego dziecka.

Poncyljusz zastrzegł jednak, że PJN ma jednocześnie do prezesa PiS "pytanie czy prawdą jest to, co dzisiaj mówi odnośnie polityki prorodzinnej, czy też to, co rekomendował (politykom PiS - PAP) w tzw. przekazie dnia w związku z listem Pawła Kowala wystosowanym do wszystkich liderów partyjnych odnośnie polityki prorodzinnej".

Przypomniał, że w liście tym prezes PJN Paweł Kowal namawiał liderów PO, PiS, PSL i SLD, żeby poważnie potraktować politykę prorodzinną. Poncyljusz przytoczył fragmenty rzekomej instrukcji datowanej - według niego - na 18 lipca 2011 r. Zgodnie z nią, politycy PiS pytani przez dziennikarzy o list Kowala mieli odpowiadać m.in.: "Skoro Paweł Kowal pyta, to Kowal może też sam sobie odpowiedzieć. Bo nikogo poza PJN te pytania nie obchodzą. Nie z pychy czy z zawiści. PJN choruje na przypadłość kanap politycznych. Zaciska piąstki i mówi: +my też, my też+. I stawia do tablicy tych, którzy w ogóle nie chcą być odpytywani".

"Kowal pisząc listy i zaczepiając wielkie partie chce stworzyć wrażenie, że jego kanapa ma jakąś polityczną rangę. Dlatego odpowiadanie mu, nie ma sensu. Ma sens natomiast ironizowanie z propozycji i w ogóle wymachiwania różnymi pomysłami, żeby tylko zostać zauważonym" - ma głosić instrukcja.

Zdaniem Poncyljusza, "to oznacza, że o polityce prorodzinnej Jarosław w Kaczyński przypomina sobie tylko przy okazji wyborów i przy okazji sytuacji, w której zbliżają się notowania PiS i PO".

"Pytamy: czy Jarosław Kaczyński jest prawdziwy mówiąc o polityce prorodzinnej dzisiaj na konferencji prasowej, czy jest prawdziwy w tej rekomendacji, którą wysłał posłom PiS bodajże 18 lipca" - oświadczył Poncyljusz.

Poncyljusz chwalił się też, że, w odróżnieniu od Jarosława Kaczyńskiego, ma czwórkę dzieci. "Paweł Kowal ma czwórkę dzieci, Krzysztof Oksiuta ma czwórkę dzieci, Elżbieta Jakubiak i Jan Ołdakowski mają po trójce dzieci" - wyliczał. Jak zaznaczył, on i pozostali politycy PJN naprawdę wiedzą, co to znaczy rodzina i jakie koszty ponosi się w związku z wychowywaniem dzieci.



Skrytykował też Kaczyńskiego za to, że "nie zająknął" się na temat wsparcia rodzin poprzez system podatkowy kilkanaście dni temu na Forum Ekonomicznym w Krynicy. "Tam jakoś nie padały deklaracje odnoście prorodzinnego systemu podatkowego, dzisiaj te deklaracje padają" - powiedział Poncyljusz.

Podkreślił, że PJN proponuje "konkretne rozwiązania: 6 tys. zł wolne od podatku na każdą osobę w każdej rodzinie". "Proponujemy to od wielu miesięcy i wierzymy, że to jest najlepsze rozwiązanie dla polskich rodzin, które - w porównaniu z większością krajów europejskich - są pozostawione same sobie" - zaznaczył. Jego zdaniem, polityka prorodzinna powinna być traktowana jako inwestycja w przyszłość, tak samo jak budowa autostrad czy modernizacja kolei.

Szef sztabu PJN Tomasz Dudziński ocenił, że Jarosław Kaczyński, przedstawiając w poniedziałek propozycje dotyczące wsparcia rodziny poprzez system podatkowy, "białą flagę w polityce prorodzinnej zwinął do połowy". "Trzeba pójść za ciosem, przystać na propozycję PJN, czyli wprowadzić kwotę wolną od podatku na każde dziecko w rodzinie (...). Prosimy, aby zwinął białą flagę w polityce prorodzinnej w całości, a nie tylko do połowy" - wzywał.

Odnosząc się do zarzutów PJN rzecznik PiS Adam Hofman zapewnił PAP: "Nie wysyłamy żadnych instrukcji. Nasi posłowie dostają zestawienie najważniejszych rzeczy, tego co się aktualnie dzieje w mediach. Nie pamiętam, co było wtedy".

"Jeśli PJN chce się zająć rodziną, to niech ci ludzie głosują na PiS" - powiedział. "Więcej komentarza mojego na ten temat nie będzie, bo naprawdę PJN w tej sprawie nie jest żadnym partnerem do rozmowy" - powiedział rzecznik PiS.

Prezes PiS mówił w poniedziałek o możliwości wspólnego opodatkowania. "Nie na zasadzie, że to jest iloraz zależny od ilości dzieci. (...) Na to nas w tym momencie nie stać. Ale można ten iloraz nieustannie zwiększać, czyli dajmy na to o połowę przy każdym dziecku - najpierw dwoje, później dwa i pół, trzy, trzy i pół i etc." - powiedział Kaczyński.

Reklama

Na poniedziałkową konferencję Kaczyńskiego zareagowało Centrum Informacyjne Rządu. W komunikacie przesłanym PAP Centrum poinformowało, że "rząd konsekwentnie realizuje politykę prorodzinną i zachęca do posiadania dzieci".