W miniony weekend amerykański dziennik "Washington Post" ujawnił, że minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto regularnie dzwonił do Rosji w przerwach między spotkaniami na forum Unii Europejskiej, aby przekazywać swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi szczegóły obrad. Budapeszt od lat wzywa m.in. do poluzowania sankcji na Rosję. Nie zgadza się także na całkowite odcięcie się od rosyjskich węglowodorów. Węgry są także w konflikcie politycznym z Ukrainą, a Viktor Orban sypie oskarżeniami przeciwko temu państwu.

Sikorski o "pielgrzymowaniu prezydenta do premiera Węgier"

W poniedziałek prezydent Polski odwiedził Budapeszt i spotkał się z Viktorem Orbanem. Wcześniej tego dnia w Przemyślu, w ramach Dni Przyjaźni w Przemyślu Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Węgier, którym jest Tamás Sulyok. "Nie było żadnej protokolarnej czy politycznej potrzeby, żeby on (prezydent Nawrocki) pielgrzymował do osoby niższej rangą, czyli do premiera (Węgier). A systemy polityczne mamy bardzo podobne - i w Polsce, i na Węgrzech prezydenci nie są szefami rządów, więc dla premiera Orbana partnerem politycznym jest polski premier, a nie polski prezydent - mówił w środę Radosław Sikorski.

Reklama

"Moskwa wspiera Orbana"

W piątkowy wieczór szef MSZ Radosław Sikorski ponownie podjął temat Węgier i Viktora Orbana. "Moskwa wspiera Orbana, bo ten sabotuje Unię Europejską, blokuje sankcje i pieniądze dla Ukrainy. A więc ten, kto wspiera Orbana, pomaga Moskwie. To jest naprawdę tak proste" - napisał minister spraw zagranicznych w mediach społecznościowych.

Wkrótce wybory na Węgrzech

Do wizyty Karola Nawrockiego na Węgrzech doszło kilka tygodni przed wyborami parlamentarnymi. Przed Fideszem Viktora Orbana najtrudniejsze polityczne wyzwanie od kilkunastu lat. Opozycyjna TISZA w wielu sondażach przebija bowiem rządzącą formację.