W ubiegły czwartek ambasador USA w Polsce Thomas Rose zamieścił na platformie X oświadczenie dotyczące marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. "Ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym" – napisał Rose. Jako powód podał "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa".

W odpowiedzi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty również na X napisał, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparł kandydatury Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Zapewnił też, że szanuje Stany Zjednoczone jako kluczowego partnera Polski. Ta sprawa wywołała polityczną burzę w Polsce.

Thomas Rose: Nie będę tego tolerował

Thomas Rose udzielił wywiadu "Rzeczpospolitej". Powiedział w nim, że "nie będzie akceptował, czy tolerował skandalicznych obelg wobec prezydenta Trumpa". Każdy Polak ma oczywiście prawo do dzielenia się swoimi opiniami. Ale my też mamy prawo na te opinie czy oceny reagować. I tak właśnie zrobiłem - tłumaczył. Dodał, że "Dziesięć lat od przejęcia przez Donalda Trumpa władzy nietrudno jest zrozumieć, że osobiste ataki na prezydenta nie są produktywne"

Reklama

Podczas wywiadu dziennikarz Jędrzej Bielecki poprosił go, aby wyjaśnił Polakom, który fragment wypowiedzi marszałka Sejmu można uznać za osobisty atak na prezydenta Trumpa.Z pewnością dla mediów byłoby użyteczne podtrzymywanie tego tematu. Ale może mi pan zadawać 25 razy to samo pytanie, a uzyska pan tę samą odpowiedź - odparł ambasador USA w Polsce.

Reklama

USA zrywa z Czarzastym, utrzymuje stosunki z Putinem

Dziennikarz mnie poddawał się jednak w drążeniu. Podjął pan decyzję o zerwaniu kontaktów z Czarzastym. Ale przecież Ameryka utrzymuje stosunki z niepomiernie bardziej kontrowersyjnymi postaciami, jak chociażby Władimir Putin. Jak to wytłumaczyć? - zapytał.

Odpowiedź ambasadora była krótka i emocjonalna. Nie muszę tego tłumaczyć! - zakończył rozmowę.