Dziennik Gazeta Prawana logo

Sędzia to bóg, od którego zależy los dziecka

25 lutego 2010, 19:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sprawy o adopcję trwają zbyt długo, sędziowie rodzinni nie odwiedzają domów dziecka, mimo że mają taki obowiązek, a okna życia funkcjonują w oparciu o absurdalne przepisy – wytykają rodzice adopcyjni, którzy założyli portal Twoja-Adopcja.pl.

"Dziennik Gazeta Prawna" walczy o usprawnienie systemu adopcyjnego. Od przeszło tygodnia opisujemy problem tysięcy dzieci skazanych na życie w domach dziecka. Większość z nich ma oboje rodziców, ale musiało opuścić dom, bo stosowali oni przemoc, byli uzależnieni od alkoholu albo narkotyków. Mimo to sąd nie zdecydował o odebraniu rodzicom praw rodzicielskich, choć ci nie podjęli żadnych starań, by stworzyć dziecku normalny dom. W efekcie dzieci nie mogą zostać adoptowane.

To tylko jeden, z wielu problemów polskiego systemu adopcyjnego. Kluczem do jego poprawy byłoby usprawnienie działań sądów rodzinnych. Nareszcie poważne media zaczęły poruszać te niemedialne tematy piszą rodzice adopcyjni, którzy założyli forum Twoja-Adopcja.pl. Komentują na nim od wielu dni naszą akcję.

Sędzia to bóg, od którego zależy los dziecka. Jeden sędzia załatwia sprawę szybko, drugi nie, bo kodeks rodzinny i opiekuńczy nie precyzuje, jakie czynności w jakim terminie muszą zostać wykonane. Wszystko zależy od człowieka w todze piszą. Obraz polskich sądów rodzinnych, jaki wyłania się z ich opisów, jest ponury. Dzieci porzucone to tylko kolejne akta kolejnej sprawy, którą trzeba załatwić prędzej czy później. Zwykle później twierdzą forumowicze.

Ministerstwo Sprawiedliwości broni systemu. Szef resortu Krzysztof Kwiatkowski podawał na łamach DGP statystyki, z których wynika, że sytuacja nie jest fatalna. Jego resort chwali się m.in., że z roku na rok spada liczba skarg na sądy rodzinne. Rodzice adopcyjni twierdzą jednak, że starający o dziecko nie skarżą się ze strachu. Przecież wszyscy już się nauczyli, że jak zadrą z sędzią, to nic dziecku w sądzie nie załatwią. Dla pracowników ośrodków adopcyjnych, opiekunów prawnych, dyrektorów placówek sędzia jest ważniejszy od papieża, jeśli ma się z nim dobry kontakt, można coś wybłagać dla dzieciaków. Jeśli nie, to skarżyć się można do samego Pana Boga piszą na swoim portalu.

Obalają też tezę ministra, która twierdził, że sędziowie rodzinni doskonale znają rzeczywistość domów dziecka, gdyż mają obowiązek wizytowania ich raz na pół roku. Zadzwoniłem do trzech domów dziecka, w dwóch nigdy nie widzieli żadnego sędziego, w jednym był 15 lat temu pisze na portalu rodziców adopcyjnych Antek.

Z opisów rodziców adopcyjnych wynika jasno, że największym problemem polskiej adopcji jest właśnie to, że przepisy prawa nie są przestrzegane. Wystarczy spojrzeć na sprawy o adopcję ze wskazaniem, gdzie kodeks rodzinny i opiekuńczy jasno określa, że sąd musi mieć ocenę kandydatów na rodziców z ośrodka adopcyjno-opiekuńczego, ale sędziowie ich nie wymagają, a czasem orzekają adopcję ze wskazaniem mimo negatywnej oceny ośrodka piszą rodzice adopcyjni. Kolejny problem to czas. Procedury adopcyjne ciągną się latami. Według resortu sprawiedliwości sprawy o przysposobienie, czyli adopcję, załatwia się w polskich sądach przeciętnie w trzy i pół miesiąca. To okres krótki, jednak obejmuje on czas od złożenia wniosku o adopcję do sądu rodzinnego po orzeczenie przysposobienia. Dla zorientowanych to tylko końcówka cierniowej drogi dziecka do nowej rodziny tłumaczy Antek. Wytyka też, że okna życia które miały dać kobietom szansę, by anonimowo oddać noworodka do adopcji to fikcja. Zostawienie dziecka w oknie życia to porzucenie, czyli przestępstwo, a przestępcę trzeba złapać. Kolejna fikcja. Zakłada się teczkę, rozpoczyna śledztwo, a potem umarza dochodzenie z powodu niewykrycia sprawcy. A czas leci. Dzieci czekają. Rodzice adopcyjni czekają. No, ale prawo to prawo. Może czas je zmienić pisze.

W polskich domach dziecka wychowuje się prawie 20 tysięcy dzieci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj