Zapora w Pilchowicach to największa w Polsce kamienna konstrukcja hydrotechniczna. Powstała w latach 1902–1912 i od ponad wieku chroni region przed skutkami wezbrań rzeki Bóbr. Jednak podczas powodzi w 2024 roku woda przelała się przez jej koronę, zalewając Wleń, Lwówek Śląski oraz okoliczne wsie.
Władze podjęły decyzję o natychmiastowym remoncie. Inwestycja wymaga całkowitego opróżnienia zbiornika, co uniemożliwia korzystanie z niego jako z atrakcji turystycznej przez najbliższe dwa lata.
Jak przebiega spuszczanie wody?
Proces opróżniania jeziora podzielono na etapy. Jak podaje "Gazeta Wrocławska", normalna głębokość zbiornika tuż przy tamie wynosi od 40 do 45 metrów. W pierwszym etapie prac poziom wody obniżył się o 9 metrów. Wykonawcy utrzymywali ten stan przez pewien czas, aby umożliwić rybom bezpieczne odbycie tarła.
Obecnie trwa drugi etap operacji. Spółka Tauron, która zarządza zaporą, poinformowała w komunikacie: "We wtorek (02.06.2026 r.) rozpoczął się drugi etap spuszczania wody w Zbiorniku Pilchowickim. Schodzimy z lustrem wody w tempie nie szybszym niż 1 metr na dobę". Dzięki temu pełne dno zbiornika mieszkańcy i turyści zobaczą jeszcze w czerwcu 2026 roku. Tauron zapewnia, że przyrodnicy i ichtiolodzy nadzorują cały proces zgodnie z przepisami środowiskowymi.
Tajemnice ukryte na dnie jeziora
Pusty zbiornik rozpala wyobraźnię okolicznych mieszkańców. Wśród miejscowych krążą legendy o zatopionych samochodach, dawnych zabudowaniach, a nawet armatach. Sytuacja wymaga zachowania szczególnych środków ostrożności, ponieważ jezioro może skrywać niebezpieczne pamiątki z czasów wojny. Wykonawca remontu podpisał umowę na usługi saperskie, aby przeszukać odsłonięty teren. Przypomnijmy, że w styczniu tego roku w zbiorniku odnaleziono już cztery skrzynie z amunicją.
Kiedy woda wróci do zbiornika?
Jezioro Pilchowickie pozostanie puste do czasu zakończenia wszystkich prac remontowych. Zgodnie z planem, prace potrwają do 2028 roku. Dopiero po tym terminie mieszkańcy i turyści ponownie zobaczą jezioro w pełnej okazałości, a zapora będzie spełniać standardy bezpieczeństwa przeciwpowodziowego.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.