Najpierw poseł PiS Przemysław Czarnek uderzył w rząd Donalda Tuska. "Gdyby nie presja opinii publicznej, rząd nadal ukrywałby przed Polakami fakt przekazania Ukrainie pocisków PAC-3 MSE (do systemów przeciwlotniczych Patriot). Decyzje dotyczące bezpieczeństwa narodowego nie mogą zapadać po cichu i wychodzić na jaw dopiero wtedy, gdy władza zostanie do tego zmuszona".
Mentzen: To samo robił wcześniej Morawiecki
Odpowiedział na to m.in. jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen. "Sami oddaliście strategiczne uzbrojenie Ukrainie. Do teraz nie wiemy dokładnie, ile sprzętu tam poszło za waszych rządów" - napisał na platformie X.
PiS-owi zarzucił, że krytykuje premiera Tuska "za to samo, co robił wcześniej Morawiecki". "Powinienem już dawno być przyzwyczajony do niebywałej wręcz hipokryzji i bezczelności pisowskiej, ale jednak dalej mnie zaskakujecie" - stwierdził Mentzen.
PiS i PO "są siebie warci"
Jak dodał PiS i PO "są siebie warci", ponieważ jego zdaniem obie partie "oddały Ukrainie niezbędny Polsce sprzęt i ukryły to przed Polakami oraz Sejmem". Na tę wypowiedź zareagował Czarnek. "Sławku, kiepsko Ci ten symetryzm wychodzi, skoro nie widzisz różnicy pomiędzy donacjami z początku wojny (...), a tymi, które dotyczą kluczowych systemów bezpieczeństwa, a które są utajniane przez obecną władzę" - napisał poseł PiS.
Wiceszef MON Cezary Tomczyk przekazał, że Polska "umówiła się" z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte i USA, że za przekazanie Ukrainie kilku pocisków rakietowych do systemu Patriot Polska miałaby otrzymać "dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia".
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.