Czwartkowy wyrok jest prawomocny. W ostatnich tygodniach kontynuowany był proces ws. lekarzy Ziobry po około czteroletniej przerwie. Jest to proces odwoławczy od wyroku z 2017 r., nieprawomocnie uniewinniającego medyków. Sąd okręgowy w czwartek zakończył proces. W połowie sierpnia sprawa uległaby przedawnieniu.
Obrońcy lekarzy Ziobry chcieli uniewinnienia
Obrońcy lekarzy Ziobry domagali się prawomocnego uniewinnienia. Prokuratura zmieniła wcześniejsze stanowisko i wniosła o utrzymanie wyroku uniewinniającego - uznała, że nie da się jednoznacznie stwierdzić, czy medycy popełnili błędy. Z kolei pełnomocnik wdowy po zmarłym, Krystyny Kornickiej-Ziobro, chciał uchylenia wyroku uniewinniającego, zarzucający sądowi pierwszej instancji brak bezstronności.
Jerzy Ziobro był leczony od czerwca 2006 r. w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Zmarł 2 lipca 2006 r. Prokuratura dwukrotnie umarzała śledztwo w tej sprawie. W 2011 r. rodzina zmarłego złożyła w sądzie własny akt oskarżenia. Oskarżeni zostali: ówczesny kierownik II Oddziału Kliniki Kardiologii i oddziału klinicznego szpitala prof. Jacek D., ówczesny lekarz tego oddziału i wiceszef Pracowni Hemodynamiki prof. UJ Dariusz D., lekarka dyżurna Katarzyna S. i ordynator sali monitorowanej Andrzej K.
Sprawa przeciw lekarzom w sądach
Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia w 2012 r. umorzył postępowanie. Po zaskarżeniu tej decyzji w sądzie okręgowym, a następnie Sądzie Najwyższym, sprawa wróciła do pierwszej instancji. W 2016 r. do sprawy po stronie oskarżycieli przystąpiła prokuratura i proces toczył się z oskarżenia publicznego.
W 2017 r. lekarze zostali uniewinnieni przez Sąd Rejonowy dla Krakowa-Śródmieścia. Sąd uznał wówczas, że nie było związku między działaniami lekarzy a śmiercią pacjenta. Apelację od tamtego wyroku wnieśli oskarżyciel publiczny i pełnomocnicy oskarżycieli posiłkowych oraz jeden z oskarżycieli posiłkowych.
Proces odwoławczy rozpoczął się w 2018 r. w krakowskim sądzie okręgowym. W 2022 r. sąd zwrócił się o opinię uzupełniającą do biegłych z Uniwersyteckiego Centrum Medycyny Sądowej w Lozannie. Otrzymał ją po około czterech latach, a wznowienie procesu nastąpiło w czerwcu br.
Opinia szwajcarskich biegłych
Szwajcarscy biegli ocenili, że w przypadku leczenia pacjenta – zgodnie ze światowymi zaleceniami – korzystniejszym wyborem dla niego byłoby wszczepienie bypassów, a więc operacja kardiochirurgiczna, zamiast wybranego przez krakowskich lekarzy założenia stentów – angioplastyki wieńcowej. Wskazali jednocześnie, że jest to zalecenie, a wybór leczenia należy do lekarza. Zwrócili także uwagę, że w przypadku wszczepienia bypassów istniałoby wysokie ryzyko krwawienia z powodu stosowanej wobec chorego terapii i zauważyli, że ryzyko to mogło wpłynąć na wybór wszczepienia stentów.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
