Dziennik.pl logo

Kto stanął po stronie rapera ukaranego za utwór o lekach? "Nie można karać artysty za każdą interpretację jego twórczości"

lek, tabletki, apteka, GIF
Taco Hemingway śpiewał o Solpadeine i dostał karę od GIF - kto teraz staje po stronie rapera?/Shutterstock
Wystarczyło jedno słowo w piosence, żeby zaczął się spór, który może zaważyć na tym, o czym wolno śpiewać polskim artystom. GIF nakazał raperowi zaprzestanie "reklamy" leku Solpadeine, którego nazwa padła w utworze "Zakochałem się pod apteką". Twórca zaskarżył decyzję do sądu, a do sprawy przyłączyła się RPO, która w piśmie procesowym do WSA wprost stwierdziła: decyzja narusza wolność twórczości artystycznej.

Ważne

Skrót:

  • Główny Inspektor Farmaceutyczny (GIF) uznał wzmiankę o leku Solpadeine w utworze Taco Hemingwaya za nielegalną reklamę i nakazał jej zaprzestanie - decyzja z 2 kwietnia 2026 r.
  • Twórca zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (sygn. V SA/Wa 1553/26).
  • Rzecznik Praw Obywatelskich przystąpiła do sprawy 7 sierpnia 2026 r., wnosząc o uchylenie decyzji GIF.
  • RPO ostrzega przed efektem mrożącym - ryzykiem, że artyści zaczną unikać trudnych tematów z obawy przed karą.

O co dokładnie poszło? Raper, piosenka, apteka i "silny proszek"

Sprawa dotyczy utworu "Zakochałem się pod apteką", który wykonuje Taco Hemingway. W utworze pada nazwa leku Solpadeine oraz fraza "Solpa w rozpuszczalnej tabletce". Solpadeine to dostępny bez recepty lek przeciwbólowy zawierający kodeinę, który bywa nadużywany w tzw. celach rekreacyjnych - stąd czujność inspekcji farmaceutycznej.

GIF uznał, że samo wymienienie nazwy leku w piosence spełnia definicję reklamy z Prawa farmaceutycznego. W uzasadnieniu napisał, że celem artysty było "romantyzowanie działania produktów leczniczych", co mogło prowadzić do "normalizacji ryzykownych zachowań i estetyzowania rekreacyjnego użycia produktów leczniczych". Inspekcja doszukała się też związku między popularnością piosenki a wzrostem zainteresowania zakupem leku w mediach społecznościowych.

Ważne

Efekt: nakaz natychmiastowego zaprzestania "reklamy" w tej części utworu, w której pojawia się nazwa leku wydany przez GIF.

Dlaczego to nie takie proste zakazać? Rzecznik Praw Obywatelskich wytyka lukę w rozumowaniu GIF

Twórca nie zgodził się z decyzją i skierował sprawę do sądu administracyjnego. Do postępowania przyłączył się Rzecznik Praw Obywatelskich - nie jako obrońca konkretnego artysty, ale jako strażnik szerszej zasady: wolności twórczości artystycznej, którą gwarantuje art. 73 Konstytucji RP.

RPO wskazuje na kilka rzeczy, które GIF - jego zdaniem - zignorował:

  • Artysta nie współpracował z producentem leku - nie było żadnej umowy reklamowej ani wynagrodzenia.
  • W tekście piosenki pada wyraźne ostrzeżenie: "to jest silny proszek, więc dać nie mogę. Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie".
  • Sposób opowiadania historii w utworze jest typowy dla gatunku i stylu tego konkretnego twórcy - to nie jest coś wyjątkowego czy podejrzanego.
  • Dotychczasowa twórczość artysty nie wskazywała na intencje promowania używek czy leków.

Ważne

Zdaniem RPO: GIF wybrał jedną, najbardziej niekorzystną interpretację piosenki - opierając się głównie na reakcjach części internautów - i zignorował okoliczności, które przemawiały za czymś zupełnie innym.

Czym jest "efekt mrożący" i dlaczego RPO się zajął sprawą Solpadeine w utworze znanego rapera?

To pojęcie brzmi jak żargon prawniczy, ale mechanizm jest prosty do zrozumienia. Jeśli artysta może zostać ukarany za to, że ktoś zinterpretował jego piosenkę w sposób, którego on wcale nie zamierzał - inni twórcy zaczną unikać drażliwych tematów z ostrożności. Zamiast opisywać świat takim, jaki jest - z jego ciemnymi stronami, uzależnieniami, problemami - będą go cenzurować sami, żeby nie narazić się na kłopoty prawne.

"Historia sztuki pełna jest przypadków, w których reakcje odbiorców utworu były wprost sprzeczne z treścią samego przekazu oraz zamiarem autora" - podkreśla Sylwia Gregorczyk-Abram, Rzecznik Praw Obywatelskich.

RPO przywołuje w piśmie procesowym mocny przykład historyczny: piosenkę "Mury" Jacka Kaczmarskiego. Autor napisał ją jako przestrogę przed ślepym poddaniem się tłumowi i manipulacją zbiorową. Tymczasem część odbiorców odczytała ją zupełnie odwrotnie - jako zachętę do buntu przeciwko systemowi. Kaczmarski nigdy nie zamierzał napisać hymnu rewolucji, a jednak tak właśnie utwór funkcjonował w świadomości społecznej.

Ważne

Wniosek RPO: jeśli odpowiedzialność artysty miałaby zależeć od tego, jak jego twórczość odbiorą najbardziej entuzjastyczni (albo najgorzej rozumiejący przekaz) fani - to każdy twórca odpowiadałby za coś, czego nie da się kontrolować.

Czy GIF miał w ogóle podstawy prawne do takiej decyzji i zakazu dla rapera?

Tu robi się bardziej techniczne, ale to jest kluczowe dla zrozumienia całego kontekstu sprawy. Prawo farmaceutyczne definiuje reklamę leku jako działanie, które ma na celu zwiększenie sprzedaży, liczby wypisywanych recept czy konsumpcji produktu. Kluczowe słowo to "cel" - czyli zamiar.

RPO powołuje się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który jasno mówi: nawet jeśli producent leku sam publikuje jakiś przekaz i ma oczywisty interes w sprzedaży - to i tak nie wystarczy, żeby automatycznie uznać to za reklamę. Trzeba wykazać rzeczywisty zamiar zachęcania do zakupu.

A w tej sprawie mamy sytuację jeszcze bardziej odległą od klasycznej reklamy: artysta nie miał żadnego kontraktu z producentem, nie otrzymał wynagrodzenia, a nazwa leku pojawiła się w kontekście, który - zdaniem RPO - równie dobrze mógł zniechęcać do jego nadużywania, co zachęcać.

RPO: problem nadużywania leków jest realny, ale rozwiązanie - nie

Rzecznik nie neguje, że w Polsce istnieje problem nadużywania leków dostępnych bez recepty w celach pozamedycznych. To fakt, z którym mierzą się też inne kraje UE - różnie regulując dostępność leków zawierających kodeinę.

Ale - jak podkreśla RPO - walka z tym zjawiskiem nie może odbywać się kosztem wolności twórczej konkretnego artysty. Państwo ma inne narzędzia: może zmieniać przepisy dotyczące dostępności leków, prowadzić kampanie edukacyjne, zaostrzać zasady sprzedaży. Karanie artysty za piosenkę - w sytuacji, gdy nie ma dowodu na jego zamiar reklamowy - nie jest właściwym narzędziem.

Co dalej ze sprawą zakazu?

Sprawa jest w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Warszawie (sygn. V SA/Wa 1553/26). RPO formalnie przystąpił do postępowania 7 sierpnia 2026 r., wnosząc o uwzględnienie skargi artysty i uchylenie decyzji GIF. Teraz głos ma sąd - to on zdecyduje, czy piosenka, w której pada nazwa leku, rzeczywiście była reklamą, czy po prostu opisem rzeczywistości, jaką artysta chciał pokazać w swojej twórczości.

Nazwa leku w utworze rapera - reklama czy nie? FAQ

O jaką piosenkę i jakiego artystę chodzi w tej sprawie?

Komunikat RPO nie wymienia nazwisk, ale sprawa dotyczy utworu Taco Hemingwaya "Zakochałem się pod apteką" i leku Solpadeine.

Co dokładnie nakazał Główny Inspektor Farmaceutyczny?

Natychmiastowe zaprzestanie reklamy leku Solpadeine w części utworu, w której pada jego nazwa - decyzją z 2 kwietnia 2026 r.

Dlaczego RPO przystąpił do tej sprawy?

Bo uznał, że decyzja GIF narusza wolność twórczości artystycznej gwarantowaną w Konstytucji RP i może wywołać "efekt mrożący" wśród innych artystów.

Czym jest "efekt mrożący"?

To zjawisko, w którym ludzie - z obawy przed konsekwencjami prawnymi - zaczynają unikać wyrażania pewnych treści, nawet jeśli formalnie mieliby do tego prawo.

Czy w piosence było ostrzeżenie przed używaniem leku?

Tak. W tekście pada fragment: "to jest silny proszek, więc dać nie mogę. Są zasady, wie pan, niech pan dba o zdrowie".

Czy artysta współpracował z producentem leku?

Nie - RPO podkreśla brak jakiejkolwiek współpracy komercyjnej między twórcą a podmiotem odpowiedzialnym za produkt.

Jaki jest sygnatura tej sprawy sądowej, żeby śledzić o niej informacje?

V SA/Wa 1553/26, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.

Co się stanie, jeśli sąd przyzna rację GIF?

Powstałby precedens, w którym organy administracji mogłyby kwalifikować fragmenty utworów artystycznych jako reklamę na podstawie samych reakcji odbiorców, bez dowodu na rzeczywisty zamiar twórcy.

Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
T. Piwowarski
Tomasz Piwowarski

W redakcji Infor.pl dzieli się wiedzą opartą na przygotowaniu zawodowym radcy prawnego oraz doświadczeniu z kancelarii prowadzonej od 2017 roku. Jego droga zawodowa związana z prawem zaczęła się jednak już w 2012 roku – po ukończeniu studiów na kierunku prawo na Krakowskiej Akademii rozpoczął pracę w kancelarii (choć jako stażysta zdobywał doświadczenie prawnicze już od 2010 roku), by następnie w latach 2014–2016 odbyć aplikację w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Krakowie i zdać państwowy egzamin zawodowy na radcę prawnego w 2017 roku. Szczególny nacisk kładzie na zagadnienia z zakresu prawa cywilnego, gospodarczego, autorskiego, nowych technologii oraz obrotu nieruchomościami, a także prawa pracy i ubezpieczeń społecznych. Z Krakowem związany jako mieszkaniec od 2007 roku, co przekłada się także na dobrą znajomość lokalnego kontekstu. Prywatnie pasjonuje się motoryzacją – zarówno światem samochodowym, jak i motocyklowym (od kilku lat motocyklista) oraz kinematografią. Miłośnik Włoch.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraKto stanął po stronie rapera ukaranego za utwór o lekach? "Nie można karać artysty za każdą interpretację jego twórczości" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj