Dziennik Gazeta Prawana logo

Polscy żołnierze muszą kierować się Koranem

28 listopada 2007, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polscy żołnierze w IRaku i Afganistanie będą podlegać miejscowemu prawu
Polscy żołnierze w IRaku i Afganistanie będą podlegać miejscowemu prawu/Inne
Polscy żołnierze na misjach w Iraku i Afganistanie będą podlegać prawom szariatu, czyli prawa koranicznego. Od nowego roku obowiązywać będą przepisy, umożliwiające sądzenie uczestników polskich misji przez miejscowe władze. Będzie to dotyczyć żołnierzy, którzy popełnili przestępstwa pospolite, niezwiązane ze służbą - np. spowodowali wypadek po pijanemu - dowiedziała się "Rzeczpospolita".

Zwiana związana jest z nowelizacją kodeksu postępowania karnego, wchodząca w życie 1 stycznia 2008 r. Przewiduje ona przeniesienie części procesów z sądów wojskowych do powszechnych. Wszystkie przestępstwa pospolite i sprawy niezwiązane ze służbą będą przekazywane do sądów powszechnych. W wojskowych sądach pozostaną przestępstwa typowo wojskowe (np. kradzież amunicji), a także te przeciwko organom wojskowym.

Swoje kompetencje straci przy tym Żandarmeria Wojskowa i prokuratorzy wojskowi. Ci nie mogą bowiem występować przed sądami powszechnymi. Wojskowym śledczym odebrana zostanie więc m.in. sprawa polskich komandosów podejrzewanych o zbrodnie wojenne w Afganistanie. Zajmie się nią sąd powszechny w Bielsku-Białej.

"Ta zmiana tylko wygląda racjonalnie, bo niesie za sobą zagrożenia. Sądy powszechne są dzisiaj mocno obciążone, po 1 stycznia przybędzie im kilka tysięcy nowych spraw" - mówi Krzysztof Parulski, prezes Stowarzyszenia Prokuratorów RP.

Trzeba się liczyć z chaosem podczas zatrzymań żołnierzy podejrzanych o przestępstwo. Żandarmeria Wojskowa i policja mogą mieć problemy z ustaleniem, kto ma interweniować.

Nowe przepisy mogą też rodzić komplikacje dla polskich żołnierzy na misjach wojskowych. Część przestępstw, które tam popełnią, będzie podlegała prokuratorom wojskowym, a część powszechnym. Specjaliści już straszą, że zmiana przepisów może znacznie utrudnić prowadzenie dochodzeń.

"Prokurator wojskowy jest na miejscu, gdyż uczestniczy w misji. Prowadzenie śledztwa przez prokuratora powszechnego może być niewykonalne, bo go w kontyngentach nie ma" – mówi Parulski.

Ponadto część polskich misji przebywa lub będzie przebywała w krajach, z którymi nie mamy podpisanych umów o wyłączeniu odpowiedzialności karnej lub cywilnej. Tamtejsze organy ścigania będą mogły żądać wydania polskich żołnierzy.

"Trzeba mieć na względzie odpowiedzialność za przestępstwa przeciwko miejscowemu prawu, które nie są przestępstwami w Polsce. Obecnie zasadą jest, że za polskim żołnierzem idzie polskie prawo, jakkolwiek ma nie popełniać czynów uznanych za przestępstwa tu, na miejscu" - dodaje prokurator.

W efekcie nasze prawo nie ochroni żołnierzy, którzy popełnią przestępstwo przeciwko prawu koranicznemu. Za podejrzenie picia alkoholu czy za cudzołóstwo polski żołnierz będzie mógł być wydany miejscowym władzom i ponieść odpowiedzialność przed lokalnym sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj