Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie nie maczali palców w masakrze w Nangar Khel

21 lutego 2008, 12:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanie nie maczali palców w masakrze w Nangar Khel
Inne
Przesłuchano już prawie stu świadków. Wezwanych będzie kolejnych dwustu. Prokuratura wojskowa, która prowadzi śledztwo w sprawie masakry cywilów w afgańskiej wiosce Nangar Khel, ujawniła, że wśród przepytywanych nie będzie amerykańskiego pułkownika Martina Schweitzera. Żony podejrzanych o strzelanie polskich żołnierzy wskazały go jako tego, który mógł wydać rozkaz ataku.

Śledczy przesłuchali już 92 świadków, w tym byłego szefa MON Aleksandra Szczygłę, jego następcę Bogdana Klicha, a także ośmioro Afgańczyków. Prokuratorzy chcą wezwać jeszcze 200 osób. Jednak o akcję w Nangar Khel, gdzie po ostrzale zginęło sześcioro cywilów, nie będą pytać amerykańskiego pułkownika, który dowodzi 4. grupą bojową. To właśnie w niej służyli Polacy, którzy ostrzelali wioskę.

Prokuratorzy stwierdzili, że oficer USA nie wie niczego o sprawie, bo w chwili ostrzału był na urlopie. Co innego mówią żony podejrzanych żołnierzy. Sugerują, że to on mógł nakazać atak.

Sam pułkownik - jak pisała "Rzeczpospolita" - chciał zeznawać. Co więcej, jego słowa mogłyby zmienić sytuację Polaków - twierdzą ich żony. Dlaczego? Bo Martin Schweitzer sugerował, że ostrzał nie był zbrodnią, a błędem. I zapowiadał, że chętnie będzie zeznawał w tej sprawie. Dziś wiadomo, że przesłuchania nie będzie.

Śledczy mają nadzieję, że postępowanie przygotowawcze zakończy się do 30 czerwca. Na razie zgromadzono około trzech tysięcy stron akt. "Nie ma mowy o opieszałości" - przekonuje Zbigniew Woźniak, zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego. I zapewnia, że śledczy wcale nie blokują obrońcom podejrzanych dostępu do akt.

Sześciu polskich żołnierzy, którzy w sierpniu ostrzelali wioskę Nangar Khel i zabili sześcioro cywilów - w tym także dzieci - będzie sądzonych za zbrodnię wojenną. Grozi im dożywocie. Siódmy odpowie za atak na niebroniony obiekt cywilny. Może za to pójść na 25 lat za kraty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj