Dziennik Gazeta Prawana logo

Oto najlepsze postanowienia noworoczne

5 stycznia 2009, 22:06
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wyłączę dzwonek telefonu w czasie zebrań, nie popadnę w rutynę ani pracoholizm - takie postanowienia noworoczne robili najczęściej pracownicy zatrudnieni w biurach w Polsce. Psycholodzy nie mają wątpliwości, że większości z nich z pewnością nie dotrzymają - czytamy w DZIENNIKU.

Co chciałbyś w nowym roku zmienić w swoim podejściu do pracy? - takie pytanie zadała swoim klientom i partnerom na całym świecie międzynarodowa firma szkoleniowa Institute for Business Technology (IBT). Okazało się, że pracownicy biurowi marzą o tym, by uporządkować swoje służbowe sprawy: posprzątać biurko czy posegregować dokumenty. Jak mówi Beata Uytenbogaardt, szefowa polskiego oddziału IBT, na ogół doskonale zdają sobie sprawę z tego, że w osiągnięciu większej efektywności przeszkadzają im złe nawyki. "Takie jak na przykład odkładanie spraw na później i wieczny chaos" - mówi.

Chaos zmęczył 28-letnią Marię Jachurską, pracownicę wydawnictwa z Warszawy, i dlatego obiecała sobie, że zrobi porządek z telefonami. "Mam już dość gorączkowych poszukiwań numeru do klienta i przerzucania stert papierów. Zamierzam przepisać wszystkie telefony do jednego pliku i na bieżąco uzupełniać bazę" - deklaruje. Z kolei 38-letnia Zuzanna Kwiatkowska, menedżerka w korporacji, przyrzekła sobie, że przejrzy skrzynkę mailową i regularnie będzie wyrzucać z niej niepotrzebne wiadomości.

Ale obietnice biurowe nie dotyczą tylko porządków. Ankietowani przez IBT mówili często o dobrym wykorzystaniu czasu. "Żona w żartach postawiła mi ultimatum: albo wracam o cywilizowanych porach, albo wystawi mi walizki za drzwi. Zamierzam wychodzić wcześniej z pracy" - deklaruje 41-letni Tomasz Jędrzejko, dyrektor kreatywny w agencji reklamowej.

Czy uda się dotrzymać tych postanowień? "Jedynie w niewielu przypadkach. Jeśli ktoś do tej pory dobrze funkcjonował w bałaganie, to szybko zabraknie mu zapału do sprzątania" - wyjaśnia psycholog pracy Elżbieta Sołtys. Jej zdaniem w noworocznym zapale wytrwają tylko ci, którzy wierzą, że zmiany były konieczne. "Trzeba sobie jasno powiedzieć, co zyskamy, dotrzymując słowa. Może dostaniemy premię albo będziemy więcej czasu spędzać z rodziną? A to już gra warta świeczki."

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj