Policja hinduskiego dystryktu Karnal w stanie Hariana od lat nie mogła się uporać z plagą myszy, które pomimo wszelkich możliwych zabezpieczeń buszowały po policyjnych magazynach, wyjadając bezcenne dokumenty i dowody rzeczowe. Gryzonie nie pogardziły nawet skonfiskowaną przez policję słomą makową i innymi środkami odurzającymi. Bezradni policjanci rozkładali ręce. Na ratunek przyszedł im pewien anonimowy mieszkaniec sąsiedniego miasta, który mimochodem poradził, by wpuścili do magazynu dwa udomowione szczury. Od tego czasu kłopoty znikły. „To działa jak czary” – cieszy się Arshinder Singh Chawla, jeden z miejscowych funkcjonariuszy. Policja zainwestowała w genialną metodę jedyne 200 rupii (4 dol.). Myszy najwyraźniej boją się większych kuzynów, bo dokumenty są już bezpieczne. Bezcennych strażników wypuszcza się co noc do magazynów, a po pracy hojnie karmi mlekiem i plackiem z mąki razowej.

Reklama

Gryzonie to w Indiach prawdziwa plaga. Sieją spustoszenie nie tylko w policyjnej dokumentacji, ale przede wszystkim w plonach rolników. Czasem niszczą nawet... zapory wodne, narażając rolników na głód i powodzie. Metodą z Karnal zainteresowali się już naukowcy mający nadzieję, że oswojone szczury mogą wybawić Indie od plagi dzikich gryzoni.