Dziennik Gazeta Prawana logo

Od UE żądamy dróg i taniego internetu

16 marca 2009, 20:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Księgowa z Jasła, bezrobotny z Koszalina, student z Pionek, właściciel stacji paliw z Leszna, ekonomista z Tychów, lekarka z Lublina i prawie stu innych Polaków spotkało się w weekend w Belwederze, by dyskutować o przyszłości Europy.

Wszyscy próbowali odpowiedzieć na pytanie: co Unia może zrobić, aby polepszyć życie każdego ze swych obywateli?

dokładnie z takim samym jak w rzeczywistości odsetkiem pracujących, bezrobotnych, emerytów, studentów. To ludzie, którzy na co dzień niewiele wspólnego mają z polityką. Po burzliwej dyskusji stworzyli listę 10 najważniejszych kwestii, którymi powinna zająć się Unia.
Podobne debaty prowadzone w każdym z 27 krajów członkowskich. Ich przedstawiciele spotkają się w maju w Brukseli, a następnie przekażą swoje zalecenia europarlamentarzystom.


Szybkie i tanie łącze współfinansowane przez UE.


UE powinna pomóc biedniejszym regionom w stworzeniu ich nowoczesnej sieci dróg i tras kolejowych.


Każdy powinien mieć łatwy dostęp do bezpłatnego korzystania usług szpitali i lekarzy. Dlatego powinien powstać wspólny system dla całej UE.


Unia powinna wspierać państwa członkowskie przygotowujące się do wprowadzenia euro.


Wspólną polityka zapewniająca bezpieczeństwo energetyczne członkom Unii oraz zwiększenie nakładów na produkcję energii odnawialnej.


Unia musi pomóc rządom zwalczać bezrobocie, m.in. przez dopasowanie kształcenia do potrzeb rynku, wspieranie przedsiębiorstw, przyjazne przepisy.


W tym celu należałoby zwiększyć m.in. uprawnienia organów ścigania, rozszerzyć prawo do samoobrony.


Trzeba zmniejszać dysproporcję między krajami UE przez podnoszenie kwalifikacji zawodowych obywateli UE, wspieranie małej i średniej przedsiębiorczości.


Należy ujednolicić standardy edukacyjne, wprowadzić przedmiot: wiedza o krajach Unii, ich historii i kulturze, wspierać naukę języka angielskiego, wycofać religię ze szkół, a wprowadzić naukę o religiach.


Musi być więcej debat między zwykłymi obywatelami a osobami decydującymi w Unii. Pomoże w tym wprowadzenie wspólnego kanału unijnego dla wszystkich krajów w językach narodowych oraz rozliczanie eurodeputowanych z pracy w organach UE.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj