Dziennik Gazeta Prawana logo

O lewicy, kryzysie i triumfującym kapitalizmie

3 kwietnia 2009, 20:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Robert Krasowski w DZIENNIKU
Robert Krasowski w DZIENNIKU/Inne
Prawie 160 lat temu Marks wydał w Londynie "Manifest komunistyczny", który rozpoczynał się sławnym zdaniem o widmie komunizmu, które krąży nad Europą. Dwa tygodnie temu, również w Londynie, odbyła się wielka konferencja lewicowców z całego świata, która pokazała, że na lewicy nikt już w sukces nie wierzy.

Po fiasku tego szczytu (opisujemy go dziś w "Europie") Maciej Nowicki postanowił dokładnie rozpoznać nastroje lewicy. Odwiedził główne jej postaci, rozmawiał z Chantal Mouffe, z Ernesto Laclauem, z Jacques’em Ranciere’em, z Danielem Bensaidem.

Dziś publikujemy dwie pierwsze rozmowy: z Mouffe i Laclauem. Wnioski z lektury będą dla lewicy przygnębiające. Kryzys ujawnił słabość nie tyle kapitalizmu, co jego przeciwników. A przecież tak długo na ten moment czekali, tak długo skarżyli się na neoliberalną hegemonię, na głupotę socjaldemokratów i ich "trzeciej drogi" będącej jedynie inną nazwą dla kapitalistycznej ścieżki. Doczekali się wreszcie czegoś, o czym nawet Marks nie mógłby marzyć: Madoff, legenda kapitalizmu, został wyprowadzony z firmy w kajdanach, druga legenda, Greenspan, przyznał się do kolosalnych błędów. W momencie wymarzonym do przeprowadzenia kontrataku lewicowe szuflady okazały się puste.

Choć przez tyle lat neoliberalizm był wrogiem numer jeden, lewica nie wyszła poza gniewną retorykę, zbytnio wierzyła w siłę rynku, żeby przygotować kontrprojekt. Więc w chwili, gdy świat jest gotowy rozmawiać o nowych rozwiązaniach, lewica nie ma nic do powiedzenia. Nie ma żadnego pomysłu na alternatywny system, nie ma nawet sugestii co do korekt. Mówi to, co dla wszystkich jest już jasne – że operacje finansowe muszą być poddane międzynarodowej kontroli. Ale ten postulat został spełniony, w czwartek na szczycie G20 podjęto decyzję.

Nasi rozmówcy otwarcie przyznają się do bezradności. Większość marksowskich kategorii odrzucili, nie pasowały do dzisiejszych realiów, w których nie ma proletariatu ani walki klasowej, w której nikt nie wierzy w teorię malejącej stopy zysku, ów tajemniczy mechanizm mający obalić kapitalizm. Lewica nauczyła się myśleć bez Marksa, jednak bez niego stała się ślepa. Pozostała jej generalna intuicja, że wytworzone dobra nie są sprawiedliwie dzielone. Jednak bez szerszej teorii, bez wykazania możliwości alternatywy, ta intuicja jest naiwną skargą na niedoskonałość świata.

Zachodnia lewica po wojnie przeżyła wiele klęsk i upokorzeń. Najpierw były bolesne demaskacje realnego komunizmu: referat Chruszczowa, publikacja "Archipelagu Gułag" i bunt robotniczej "Solidarności". Potem kapitalistyczna Ameryka obaliła komunistyczną Rosję. Po drodze skruszyły się filary lewicowego świata - przestały być istotne związki zawodowe, wypaliła się rewolucja obyczajowa, feminizm się zaszył w akademickiej niszy. Lewicowość od kilku dekad dowiaduje się, że wszystko, co ma ważnego do powiedzenia, jest albo nieprawdziwe, albo da się wyrazić w centrowych kategoriach liberalnych.

To paradoks, że kiedy dziś po raz pierwszy wiatr powiał w żagle lewicy, ta bezradnie abdykuje. Wrażenie jest nieodparte: sama lewica nie wierzy w trafność swojej diagnozy, nie wierzy w kompromitację kapitalizmu. Na naszych oczach dzieje się coś naprawdę ciekawego - w chwili swojej ewidentnej słabości kapitalizm jeszcze bardziej triumfuje. Choć to on jest źródłem choroby, zarazem postrzegany jest przez wszystkich jako jedyne lekarstwo. Propagandowo i politycznie jest to gigantyczny sukces kapitalizmu. Zwłaszcza że dokonuje się z taką naturalnością - po prostu cała ludzkość zgodnie wierzy, że jedynie kapitalizm może uratować jej domy i portfele. Nawet interwencje narodowych rządów postrzegane są nie jako wygrana polityki nad rynkiem, ale jako przysługa, którą polityka musi rynkowi wyświadczyć.

Jeśli ten kryzys zakończy się względnie szybko, kapitalizm będzie bogiem. A lewica będzie musiała szukać sobie innych obszarów do uprawiania polityki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj