W założeniu ochraniacze na buty stosowane w szpitalach miały ustrzec przed niebezpieczeństwem wnoszenia i wynoszenia drobnoustrojów. Ale tylko w teorii.
>>> Szpitalowi w Pabianicach grozi ewakuacja
"y" - twierdzi Adriana Nurzyńska, rzecznik szpitala w Kędzierzynie-Koźlu. "Najczęściej są wielokrotnego użytku. W ten sposób ludzie przenoszą do domu szpitalne drobnoustroje, które mogą wywołać łańcuch różnych infekcji".
Taką opinię potwierdzają inni dyrektorzy szpitali, choć na razie większość z nich z podejmowaniem decyzji o wycofaniu jednorazowych ochraniaczy chce jeszcze poczekać. "Czekamy na rozporządzenie ministra lub naukowe dowody" - mówi Marek Piskozub, dyrektor Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu.
>>> Pielęgniarki znów grożą wyjściem na ulice
Jak się okazuje, noszenie jednorazowych ochraniarzy wcale nie musi być obowiązkowe. Nie wprowadziła tego ani żadna ustawa, ani rozporządzenie. "" - tłumaczy Anna Nurzyńska ze szpitala w Kędzierzynie-Koźlu.