Na pierwszy rzut oka wyniki najnowszych badań przeprowadzonych wśród ojców napawają optymizmem.
Wystarczy jednak zestawić te gorące deklaracje z badaniem "Cała Polska czyta dzieciom" sprzed trzech lat, by dowiedzieć się, że na kultywowanie tych dobrych relacji
Gdzie leży prawda? Niestety okazuje się, że ci sami ojcowie, którzy tak żarliwie mówili w ankiecie o nadrzędnej wartości rodziny, w tym samym badaniu przyznają, że A przebywanie z dzieckiem jest wśród życiowych priorytetów na odległej pozycji.
Ta diagnoza doskonale pasuje do 36-letniego Tomasza, informatyka z Warszawy. Ale gdy zsumuje liczbę godzin, które spędził ze swoim czteroletnim synkiem w ciągu tygodnia, okazuje się, że wcale nie jest tak różowo. Z dzieckiem bawił się ostatni raz w niedzielę i tylko przez godzinę. W pozostałe dni pracował do późna.
" Gdy zadaje się im konkretne pytania: ile razy wykąpali dziecko, położyli spać, przeczytali bajkę, okazuje się, że ich odpowiedzi znacznie odbiegają od tych deklaracji" - mówi Radosław Kaczan, psycholog ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.
Tomasz przyznaje, że rzeczywiście coś w tym jest. "Gdy wracam do domu, mój synek często już śpi. Jem coś, padam zmęczony na kanapę i sięgam po pilota" - mówi niechętnie.
"Do niedawna mieliśmy do czynienia z zupełnie innym stylem ojcostwa. Ostatnio widać zmianę tej postawy, ojcowie chcą być pełnoprawnymi partnerami" - mówi Anna Dzierżawska-Popiołek z Profesjonalnego Ośrodka Psychologiczno-Prawnego w Warszawie. I opowiada, że coraz częściej przychodzą do niej panowie, którzy chcą się nauczyć aktywnego ojcostwa.
Eksperci nie mają jednak wątpliwości, że zmiany postępują zdecydowanie zbyt wolno. "Dlatego przygotowujemy " - mówi Robert Kucharski z forum "W stronę ojca", które broni praw ojców i jest pomysłodawcą kampanii.
W ramach akcji, która ruszy we wrześniu, zostanie wyemitowany animowany spot. Właśnie kończą się prace nad filmikiem. Będzie fantazjował, jak to rodzic znalazł dla niego wreszcie czas. Gdy nadejdzie wieczór, dziecko położy się do łóżka, tuląc maskotkę, a mama przykryje go kołdrą. Zamykając oczy, chłopiec powie, że jutro już na pewno spędzi czas z tatusiem. Gdy zaśnie, mama wyjmie z jego objęć misia i zastąpi go innym pluszakiem.
"Być może tata sam wycofał się z jego życia po rozstaniu albo to mama utrudnia mu kontakty z ojcem? A może tata nie ma dla niego czasu? Nie chcemy przesądzać. Niech każdy wyciągnie własne wnioski" - opowiada Kucharski.