Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie poprawczaki to tykające bomby

20 sierpnia 2009, 07:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polskie poprawczaki to tykające bomby
Inne
Bunt w poznańskim poprawczaku to żadne zaskoczenie. Przynajmniej dla ekspertów. Jak mówi DZIENNIKOWI prof. Zbigniew Nęcki, który badał zakłady poprawcze, te placówki to miejsca represji. "W rezultacie wśród osadzonych rośnie poziom agresji" - podkreśla. A bunt nie dość, że ją wyładowuje, to jeszcze pozwala wyrobić wysoką pozycję wśród kolegów.

>>>Buntownikom z Poznania grozi 10 lat więzienia


ZBIGNIEW NĘCKI*: To zrozumiałe. Wychowankowie w takim właśnie wieku jak ci z Poznania, czyli 17-, 19-latkowie, są znacznie odważniejsi od młodszych o kilka lat kolegów. W przeciwieństwie do nich stawiają pewien opór wychowawcom i są gotowi do walki.

Tym bardziej, że siedząc w zamknięciu, mają poczucie doznania niesprawiedliwości. A młodsi idą za ich przykładem. Wygląda to tak, jakby starszy brat uczył młodszego, co i jak robić. Jest to głęboko demoralizujące i destrukcyjne dla młodych.

Poza tym bunt to okazja do wyrobienia sobie pozycji w środowisku i w poprawczaku. Nawet jeśli się nie powiedzie. Dlatego do takich wydarzeń pewnie będzie jeszcze dochodziło, póki coś się nie zmieni. Bo bunty są alarmem, że dzieje się coś złego.


Przez wiele lat prowadziłem badania wśród wychowanków zakładów poprawczych. Stąd wiem, że nie są one jednostkami wychowawczymi, ale miejscami represji. W rezultacie wśród osadzonych rośnie poziom agresji. Na pewno potrzeba tam więcej psychologów, których jest w poprawczakach stosunkowo mało. Bo, niestety, jak trzeba szukać oszczędności, to cięcia dotykają przede wszystkim ich etatów. Wbrew pozorom wcale nie potrzeba zbyt wielu strażników do pilnowania młodych przestępców.


To bardzo mało. W porównaniu z innymi europejskimi krajami jesteśmy na szarym końcu.


To dobry pomysł. Pod jednym warunkiem - że osadzeni w nich będą resocjalizowani według wzorów europejskich. Oczywiste, że te osoby są niebezpieczne, ale nie zmieni się ich wyłącznie karami. Badania dowodzą, że stosowanie pewnych nagród za odpowiednie zachowanie jest znacznie bardziej skuteczne.

*Prof. Zbigniew Nęcki jest psychologiem społecznym, wykładowcą Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj