Sąd w Poznaniu postanowił o , którzy we wtorek w nocy - poinformował Piotr Gerke, prezes Sądu Rejonowego Poznań Nowe Miasto i Wilda.
>>> Czy poprawczak leczy z agresji? Chyba nie
, ale zatrzymano jeszcze dwóch innych podopiecznych zakładu. Zatrzymani nie będą siedzieć za kratkami. , a ich sprawą zajmie się sąd rodzinny i dla nieletnich. Mają bowiem po 17 lat.
Aresztowanym grożą surowe wyroki. . Ciążą na nich ciężkie zarzuty - spowodowania powszechnego niebezpieczeństwa pożaru i
zniszczenia mienia. Jednemu z zatrzymanych, Krzysztofowi B., prokuratura zarzuciła także .
We wtorek około godzimy 23:00 kilkunastu wychowanków zabarykadowało się na trzecim piętrze zakładu poprawczego. Tam . W budynku w
chwili zajścia przebywało 18 wychowanków.
>>> Polskie poprawczaki to tykające bomby
Według dotychczasowych ustaleń śledczych, . Zdaniem dyrekcji placówki, część wychowanków chciała uciec z
zakładu, a wszczęcie buntu i podpalenie miało ukryć nieudaną próbę ucieczki i rozłożyć odpowiedzialność na wszystkich uczestników zajścia.