Były reporter reżimowego "Dziennika Telewizyjnego" naciągał zakonników! Brał pieniądze za to, że wypromuje ich klasztory w mediach. Tyle, że filmy nigdy się nie pojawiały, a portfel dziennikarza puchł. Teraz Janusz S. wpadł. "Odpowie za oszustwa na szkodę trzech zakonów, seminarium duchownego oraz wydawnictwa kościelnego" - mówi DZIENNIKOWI Katarzyna Witkowska z kujawsko-pomorskiej policji.
Klasztorów w ten sposób naciągniętych może być więcej niż ma na to dowody policja. Nawet kilkanaście! Za każdym razem Janusz S. brał od tysiąca, do trzech tysięcy zł. Filmy nigdy się nie pojawiły. Dzisiaj sąd zdecyduje, czy S. trafi do aresztu.
Janusz S. pracował w TVP od 1 grudnia 1982 roku, do 16 stycznia 2006. Był bliskim współpracownikiem Marka Barańskiego, znanego z reżimowego "Dziennika Telewizyjnego" . W latach 80. zasłynął zmanipulowanym wywiadem z Lechem Wałęsą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|