Dziennik Gazeta Prawana logo

Hitlerowcy uniknęli kary przez zaniedbanie polskich urzędników?

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Akta polskich śledztw w sprawach zbrodni hitlerowskich wysyłane były do Niemiec i ślad po nich ginął. Niewielu zbrodniarzy stanęło tam przed sądem. A dokumenty nigdy nie wróciły do Polski. Według szefa IPN Janusza Kurtyki wysyłano je bezprawnie. Złożył więc doniesienie. Prokuratura Okręgowa w Warszawie już zajęła się tą sprawą.

Akta szły do Niemiec z pominięciem Ministerstwa Sprawiedliwości. I to oryginały. A to jest niedopuszczalne! - twierdzi prezes IPN. Teraz prokuratura sprawdzi, kto podpisywał się pod decyzjami o wysyłce dokumentów. Grożą za to nawet trzy lata więzienia.

Sprawa sięga początku lat 60. Ścigająca ówcześnie zbrodnie hitlerowskie w Polsce Główna Komisja Badań Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (poprzedniczka pionu śledczego IPN) wysyłała do centrali ścigania zbrodni w Ludwigsburgu materiały z kilku tysięcy śledztw, dotyczące zbrodni niemieckich z lat wojny. W dokumentach były m.in.: protokoły przesłuchań świadków, akty zgonów, dane o sprawcach, zdjęcia, plany itp. I nikomu nie przyszło na myśl, żeby przynajmniej skserować papiery.

"Nasz Dziennik" napisał, że wśród odpowiedzialnych za nieprawidłowości są szefowie Głównej Komisji, w tym prof. Witold Kulesza. Ten zarzuty uważa za absurdalne i tłumaczy, że przekazywano oryginały, bo niemieccy adwokaci hitlerowskich zbrodniarzy torpedowali procesy, twierdząc, że kopie są niewiarygodne. Kulesza przekonuje, że zachowywano kopie przesyłanych dokumentów, ale IPN-owscy archiwiści nie mogą ich znaleźć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj