Dziennik Gazeta Prawana logo

Granice rewolucji

5 listopada 2007, 12:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Polska część dzisiejszej "Europy" wykorzystuje wyjątkową intelektualną gratkę, jaką w naszych czasach bywa diagnoza autorstwa kogoś, kto jednocześnie uprawia praktyczną politykę. Ba, jest jej liderem, jak premier Jarosław Kaczyński, którego skróconą historię postkomunizmu III RP dzisiaj publikujemy.

Tę jego diagnozę, która jest jednocześnie podstawą prowadzonej przez niego praktycznej polityki, komentują dla nas Rafał Matyja, Paweł Śpiewak i Andrzej Zybertowicz. Wszyscy trzej zastanawiają się, czy Kaczyński - definiując w pewien specyficzny sposób "układ" i prowadząc z nim walkę - uderza za płytko czy za głęboko. Czy za bardzo ogranicza się do problemu służb (teza Matyi), czy też za szeroko, wręcz po marksowsku, uznaje całą społeczną rzeczywistość dzisiejszej Polski za wytwór owego "układu" i stojącej za nim nowej klasy społecznej - beneficjentów postkomunizmu (to istota krytyki Śpiewaka).

Paweł Śpiewak zestawia diagnozę Kaczyńskiego z najciekawszymi tekstami Karola Marksa. Ta zamierzona złośliwość zawiera jednocześnie pewien odcień podziwu, jaki zawsze odczuwamy wobec polityka posługującego się w swojej pracy szerszą diagnozą. To dziś w końcu przypadek niezwykle rzadki. Tyle tylko, że zdaniem Śpiewaka tak szerokie potraktowanie zjawiska "układu" zamknęło Jarosława Kaczyńskiego w pułapce ideologii. Stąd wziął się jego brak zaufania do spontanicznych procesów społecznych, nadmierna wiara w sprawczą funkcję państwa - zarówno w likwidacji poszczególnych patologii, jak też w budowaniu świadomości patriotycznej czy narodowej tożsamości.

Wskazując patologie i uruchamiając proces ich likwidacji, Jarosław Kaczyński odegrał ogromną rolę w historii III RP. Pytanie - które na różny sposób powtarzają Rafał Matyja, Paweł Śpiewak, Andrzej Zybertowicz brzmi: czy jego polityka nie natrafiła już na swoje naturalne bariery? Czy bez jej korekty - począwszy od poziomu diagnozy, aż po poziom doraźnych politycznych działań - Kaczyński jest dziś w stanie poszerzyć bazę społeczną swojej rewolty, spacyfikować coraz silniejszy i lepiej uzasadniony opór przeciwko niej, czy wreszcie potrafi uniknąć wszystkich nowych patologii - zawsze związanych z radykalnym ruchem reformatorskim realizowanym przez zwartą, ale mniejszościową partię, zarządzaną w dodatku na mocy osobistego autorytetu lidera.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj